Kultura

Nominacje do nagród literackich Nike i Gdynia: zaskoczenia i trendy

Ogłoszono nominacje do Nagrody Literackiej Nike i Nagrody Literackiej Gdynia. Ogłoszono nominacje do Nagrody Literackiej Nike i Nagrody Literackiej Gdynia. Unsplash
Ogłoszono nominacje do Nagrody Literackiej Nike i Nagrody Literackiej Gdynia. W nominacjach do Nike zaskoczenie: wyjątkowo dużo książek poetyckich i brak „Króla” Szczepana Twardocha.

Zazwyczaj nominacje Nike i Gdyni się uzupełniają. To, czego nie ma na jednej liście, znajdziemy na drugiej, i tak powinno być. Nike kojarzyła się (do niedawna) z powieściami, wszak to „nagroda za książkę roku ze szczególnym uwzględnieniem powieści”. A w Gdyni zazwyczaj dostrzegano gatunki z pogranicza eseju i małe prozy.

Ale w tym roku to Gdynia nominowała „Króla” Szczepana Twardocha, a Nike tę jedną z najpopularniejszych powieści zeszłego roku pominęła. Czy to znaczy, że nagroda odwraca się od literatury popularnej? Nie ma Twardocha, a są „Ślady” Jakuba Małeckiego, więc nie widać tu konsekwencji.

Nike i Gdynia. Co zaskakuje, co nie?

Nike za to doceniła bardziej niż zwykle poezję. I rzeczywiście, 2016 był rokiem świetnym dla poezji. Najciekawsze spojrzenie na historię, na pamięć, na język znajdziemy dziś właśnie w poezji. Paradoksalnie poezja jest mało dostępna, nieobecna w księgarniach. Czy to się w ogóle ma szansę zmienić? Cieszy obecność znakomitych tomów Jacka Podsiadły i Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego (laureata Nike sprzed kilku lat) czy Urszuli Kozioł, a dziwi w tej kategorii obecność „Danke” Dominiki Dymińskiej. Z kolei Gdynia zauważyła m.in. świetną książkę Cezarego Domarusa, a w prozie ważną książkę Anny Cieplak „Ma być czysto”.

Są i nominacje, które nie zaskakują, bo wiemy, jak ważne było to książki, choćby „Żeby nie było śladów” Cezarego Łazarewicza. Cieszy obecność opowieści rodzinnej Moniki Sznajderman czy esej o ptakach Stanisława Łubieńskiego. W nominacjach do Gdyni zawsze wielką radość sprawia kategoria „za przekład na język polski”, w której mamy pięć znakomitych tłumaczeń, nominowany jest m.in. Krzysztof Majer za „Depesze” Michaela Herra.

W Nike w tym roku znalazło się sporo książek eseistycznych, takich jak „Między Rechnitz a placem Bohaterów” Moniki Muskały (w środku znajdziemy też przekład tekstu Jelinek) czy „Stary gmach” Piotra Matywieckiego, wspaniała opowieść o starym BUW-ie (Bibliotece Uniwersyteckiej). Te książki nie doczekały się wielu recenzji, widać więc tendencję, o której już kilka lat temu pisano w prasie anglosaskiej – nagrody literackie zaczynają zastępować teksty krytyczne i omówienia w prasie. Nominacje do nagród pozwalają wyłowić to, co zostało w mediach kulturalnych przeoczone. Oby te książki teraz, dzięki nominacji, zostały wreszcie zauważone i opisane.

A jesiennych werdyktów, jak zwykle, nie sposób przewidzieć.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Patrząc na Chiny

Im bliżej końca XX w., tym Chiny częściej przypominały się Zachodowi, Zachód ma jednak nieodmiennie kłopoty ze zrozumieniem Chińczyków. Jakie są te Chiny w oczach Zachodu?

Krzysztof Kardaszewicz
13.04.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną