Kultura

Abakanowicz wywróciła polski rynek aukcyjny do góry nogami

„Caminando” Magdaleny Abakanowicz „Caminando” Magdaleny Abakanowicz mat. pr.
29 października sprzedano najdroższe dzieło w historii polskiego rynku aukcyjnego. Za pracę Magdaleny Abakanowicz na aukcji zorganizowanej przez DESA Unicum kolekcjoner zapłacił 8 mln zł.

„Caminando” to instalacja, na którą składa się 20 figur. Każda odlana z brązu i tej samej wysokości (174 cm). Dotąd praca z przełomu 1998 i 1999 r. była w rękach prywatnych kolekcjonerów, małżeństwa Marshy i Robina Williamsa (tragicznie zmarłego w 2014 r.).

29 października instalacja zmieniła właściciela, stając się najdrożej sprzedanym dziełem na polskim rynku aukcyjnym. Szacowano, że monumentalna praca może osiągnąć cenę rzędu 10 mln zł. Dom Desa Unicum, spodziewając się rekordu, przeprowadził zakrojoną na szeroką skalę kampanię promocyjną w mediach tradycyjnych i społecznościowych. Atmosfera wokół aukcji „Rzeźba i formy przestrzenne” gęstniała, a historyczny z krajowego punktu widzenia wynik ogłoszono, zanim aukcja się rozpoczęła. Ostatecznie bariery 10 mln nie przekroczono – stanęło na 8. W cieniu „Caminando” znalazło się za to inne dzieło – XIX-wieczna rzeźba „Tancerka z palcem na brodzie” Antonio Canovy (z drugim najlepszym wynikiem – 5,78 mln zł).

Czytaj także: Zakupowe szaleństwo na rynku sztuki

Rekordzistka Abakanowicz

Poprzedni rekord padł w grudniu 2018 r. Za pięć prac Wojciecha Fangora z waszyngtońskiej kolekcji Gres Gallery zapłacono prawie 7 mln zł. W tym samym roku inna jego praca, „M 39”, została zlicytowana za 4,72 mln zł. Co ciekawe, obie transakcje dzieliły... zaledwie dwa tygodnie. A krajowy rynek jest na najlepszej drodze, żeby zamknąć 2019 r. z jeszcze jednym efektem. Wiele wskazuje na to, że obroty przekroczą wysokość ubiegłorocznych – rekordowych 252 mln zł.

Na uwagę zasługuje i to, że jak dotąd w pierwszej dziesiątce najdrożej sprzedanych prac na polskim rynku aukcyjnym królowali wyłącznie mężczyźni, m.in. wspomniany Fangor, Stanisław Wyspiański czy Henryk Siemiradzki. 29 października nastąpiła zmiana. Wreszcie do grona twórców dołączyła kobieta, od razu zajmując pierwsze miejsce na podium i wywracając cenową układankę do góry nogami.

Czytaj także: Polak docenia. Co się sprzedaje na rynku sztuki?

W oczekiwaniu na retrospektywę

Magdalena Abakanowicz zmarła w kwietniu 2017 r. W historii sztuki krajowej i międzynarodowej XX w. zajmuje ważne miejsce, a jej twórczość cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. W mijającym roku dorobek artystki prezentowało m.in. Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku. Natomiast 17 czerwca 2020 r., kilka dni przed 90. rocznicą jej urodzin, zostanie otwarta jej indywidualna wystawa w londyńskiej Tate Modern. Retrospektywa potrwa do 13 września.

Wiadomość jest o tyle świetna, że to jedna z czołowych instytucji wystawienniczych na świecie, a na dodatek jedna z najchętniej odwiedzanych (blisko 5,9 mln gości w 2018 r.). Przezorni miłośnicy sztuki mogą już zacząć myśleć o rezerwacji biletów. A nawet powinni, zważywszy na sezon wakacyjny. Lata 20. zapowiadają się obiecująco dla polskiej sztuki.

Czytaj także: Czy sztuka musi być dosłowna?

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Lefebryści. Schizmatycy w łonie Kościoła katolickiego

Papież Franciszek i jego poprzednik Benedykt XVI wykonali pewne gesty wobec tradycjonalistycznego Bractwa św. Piusa X. Czy może dojść do pojednania? I jakie pole manewru mają obie ze stron, skoro każda z nich uważa, że to ta druga powinna się nawrócić?

Roman Graczyk
05.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną