Kultura

Złote Globy 2020, czyli Netflix triumfuje nad konkurencją

Poznaliśmy nominowanych i nominowane do 77. Złotych Globów. Poznaliśmy nominowanych i nominowane do 77. Złotych Globów. MediaPunch / Forum
Kto układa własny ranking „najlepszych”, ten już może go skonfrontować z wyborami krytyków. Kilka dni temu pojawiły się nominacje do Critics′ Choice Awards 2020. A dziś poznaliśmy nominowanych i nominowane do 77. Złotych Globów.

W Critics′ Choice Awards z 33 nominacjami rządzi HBO, a w konkurencji indywidualnej – „Jak nas widzą” Netflixa, wymieniana sześciokrotnie. Po pięć nominacji otrzymały „Tacy jesteśmy” (NBC, nadawany od 2016 r.) i sitcom CBS „Schitt’s Creek”, po cztery – „Barry”, „Czarnobyl”, „The Crown”, „Fleabag”, „Fosse/Verdon”, „Gra o tron”, „The Good Fight”, „Niewiarygodne” i „Watchmen”.

W filmach rządzą dwa głośne tytuły: „Irlandczyk” Martina Scorsesego i „Pewnego razu... w Hollywood” Quentina Tarantino.

Kogo pominęły Złote Globy

Złote Globy dla odmiany niemal nie zauważyły finałowego sezonu „Gry o tron” – co cieszy, bo trudno znaleźć powód, by nominacje usprawiedliwić, skoro kategorii „największe rozczarowanie serialowe” jeszcze nie dołączono do programu imprezy. Sztandarowy serial HBO pojawia się w nominacjach raz, za sprawą Kita Haringtona.

Dla równowagi – z niemiłych niespodzianek – zagraniczni dziennikarze afiliowani przy Hollywood (to oni przyznają Złote Globy) pominęli „Watchmenów” Damona Lindelofa, jedną z najciekawszych produkcji tego roku. Jakimś wyjaśnieniem może być to, że jest to bardzo amerykańska historia. Zagraniczni krytycy być może szukają bardziej uniwersalnych opowieści.

I kogo Złote Globy zauważyły

Dalej już lista nominowanych nie przynosi większych zaskoczeń. Amazon Prime Video dostał nominacje dla powszechnie chwalonych i nagradzanych komediowych produkcji „Fleabag” (trzy) i „Wspaniałej pani Maisel” (dwie). BBC America – dwie dla drugiego sezonu „The Killing Eve”, USA Network – dla Ramiego Maleka z „Mr. Robota”, Hulu – dla aktorek z „The Act” i za świetną adaptację „Paragrafu 22” (miniserial i Christopher Abbott za główną rolę), a Showtime za głośny „Na cały głos” (dla serialu i Russella Crowa za rolę założyciela Fox News). Zauważono też niedawny start platformy Apple TV+ i przyznano trzy nominacje serialowi „The Morning Show” (w tym jedną Jennifer Aniston) – i jak najsłuszniej, bo to świetny, wielostronny i dający do myślenia obraz procederu molestowania w mediach i skutków akcji #MeToo.

Najwięcej nominacji przypadało – jak należało się spodziewać, bo tak wygląda dziś serialowa rzeczywistość – Netflixowi i HBO. Tym razem wygrywa Netflix, stosunkiem 17 do 15. Co zawdzięcza kontynuacjom – jak trzeci sezon „The Crown” czy drugi „The Kominsky Method” z Alanem Arkinem i Michaelem Douglasem – i nowościom, jak wstrząsające „Niewiarygodne” czy satyro-niesatyra (sami oceńcie) „Wybory Paytona Hobarta” Ryana Murphy’ego. Doceniono też aktorskie popisy Natashy Lyonne w „Russian Doll” i Paula Rudda w „Życiu z samym sobą”.

HBO to tym razem przede wszystkim cztery produkcje: wspaniały „Czarnobyl”, drugi, genialnie napisany i zagrany sezon „Sukcesji”, drugi sezon „Wielkich kłamstewek” i kontynuacja smutnej komedii „Barry”. Zaś nominacja dla Helen Mirren to raczej wyraz miłości do aktorki, a nie serialu, bo „Katarzyna Wielka” to zwyczajnie wydmuszka.

Scorsese, Tarantino i Joker

Za to kategorie filmowe to już niemal samodzierżawie Netflixa. Z 17 nominacjami jest dwukrotnie lepszy od kolejnego na liście Sony (osiem nominacji). Widać to szczególnie dobitnie w kategorii „najlepszy film dramatyczny”, gdzie trzy z pięciu nominacji przypadły produkcjom sygnowanym przez Netflix: „Irlandczykowi”, „Historii małżeńskiej” i „Dwóm papieżom” (wszystkie na moment trafiły do kin, by spełnić wymóg pozwalający ubiegać się o Oscary). Kolejne dwie otrzymały „Joker” (Warner Bros.) i „1917” (Universal). „Pewnego razu... w Hollywood” Tarantino (Sony) nominowane zostało w kategorii... „najlepszy film komediowy i musical”, razem z m.in. pokazywanym właśnie w kinach, gwiazdorskim „Na noże”.

Najbardziej obsypana nominacjami została „Historia małżeńska” (sześć), po pięć dostały „Irlandczyk” i „Pewnego razu... w Hollywood”, po cztery – „Joker” i „Dwaj papieże”. Zaś w serialach najwięcej, po cztery nominacje, mają „Czarnobyl” (HBO) i Netflixowe „The Crown” i „Niewiarygodne”.

Zdobywców i zdobywczynie Złotych Globów poznamy 5 stycznia (galę poprowadzi Ricky Gervais), wygranych i wygrane Critics’ Choice Awards – 15 stycznia. A nasze redakcyjne listy hitów mijającego roku – w tym filmowych i serialowych – ogłosimy w numerze świątecznym 18 grudnia.

Czytaj także: „Joker” to film groźny, inspiruje do przemocy?

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną