Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Kultura

Amerykańska poetka Louise Glück z Literacką Nagrodą Nobla

Louise Glück Louise Glück mat. pr.
W tym roku Nobla w dziedzinie literatury otrzymała Amerykanka Louise Glück za „bezbłędny poetycki głos, który z surowym pięknem czyni ludzką egzystencję uniwersalną”.

Jesteśmy w połowie tygodnia noblowskiego: wyróżnienia przyznano już w dziedzinie medycyny i fizjologii, fizyki i chemii. A dziś Literacką Nagrodę Nobla otrzymała Louise Glück, amerykańska poetka. W Polsce nie wydano dotąd jej twórczości, co zapewne teraz zostanie nadrobione. Glück urodziła się w Nowym Jorku w 1943 r. Jest absolwentką Sarah Lawrence College i Uniwersytetu Columbia. Literackiego Nobla odbiera jako 16. kobieta i pierwsza Amerykanka po Toni Morrison, nagrodzonej w 1993 r. Ostatnim poetą z Noblem był Szwed Tomas Tranströmer w 2011 r.

Louise Glück ma już na koncie Pulitzera (za tom „The Wild Iris”) i National Book Award (za „Faithful and Virtuous Night”). W swojej twórczości nawiązuje do mitologii greckiej i rzymskiej, jest znana z precyzji i pomijania przymiotników. Jak wyjaśniał w laudacji Anders Olsson ze Szwedzkiej Akademii, głos Louise Glück jest bezkompromisowy, a w jej dziełach „komizm łączy się z kąśliwym dowcipem”. I dodał: „W jej wierszach jaźń nasłuchuje podszeptów snów i złudzeń i nikt nie może być dla niej surowszy niż ona sama”. Podkreślił jednocześnie, że poezja Glück nie jest konfesyjna, choć bez wątpienia zawiera wątki autobiograficzne.

Olga Tokarczuk z Literacką Nagrodą Nobla

W ubiegłym roku wręczono dwa literackie Noble, w tym zaległy za rok 2018. Nagrody nie przyznano po głośnym skandalu w środowisku Szwedzkiej Akademii. Przypomnijmy: Jean-Claude Arnault, mąż poetki i członkini Akademii Katariny Frostenson, przez lata nadużywał pozycji, znajomości, a nawet nieruchomości Akademii, krzywdząc kobiety i wykorzystując je seksualnie. Ujawniał też informacje z tajnych obrad gremium. Pokłosiem noblowskiej odsłony #MeToo była dymisja części członków komitetu decydującego o tym, komu przyznać wyróżnienie. Wobec braku potrzebnej większości podjęto bezprecedensową decyzję, że laureat nie zostanie wyłoniony. Bezprecedensową dlatego, że po raz pierwszy zawiodły nie okoliczności, lecz sam komitet.

W zeszłym roku chwilą chwały musiało się więc podzielić dwoje laureatów. Co prawda w Polsce świętowaliśmy przede wszystkim sukces Olgi Tokarczuk, wyróżnionej de facto za 2018 r. Nagrodę otrzymała za „narracyjną wyobraźnię, która z encyklopedyczną pasją ujawnia przekraczanie granic jako formę życia”; Polkę doceniono za talent jednoczesnego ujmowania spraw lokalnych i spoglądania na świat z lotu ptaka. Drugim laureatem został Austriak Peter Handke, a decyzja – to już noblowska tradycja – budziła sporo kontrowersji, bo autor był podejrzewany m.in. o bagatelizowanie tragedii w Srebrenicy. „Niezaprzeczalnie Austriak wniósł nowy ton do literatury europejskiej. Dobrze, że Nobel – niezależnie od obecnych protestów – wymusi tłumaczenie jego kolejnych książek także na język polski, bo lista naszych powinności w tej dziedzinie jest długa” – pisał w „Polityce” Adam Krzemiński.

Podczas ceremonii wręczenia noblowskich medali laureaci odczytali przygotowane na tę okazję eseje. „Czuły narrator” Olgi Tokarczuk został na świecie bardzo dobrze przyjęty, a książka pod tym samym tytułem – pierwsza nowość, odkąd autorka otrzymała Nobla – ukaże się tej jesieni.

Rok po Noblu Olga Tokarczuk pisze esej dla „Polityki”: Człowiek na krańcach świata

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Sto najodważniejszych polskich piosenek. Nie zawsze chodzi o tekst

Co się stało z odwagą twórców piosenek? I czy oznacza ona dziś to samo co przed laty? Zmianę pomaga prześledzić nowe wydawnictwo poświęcone polskiej muzyce ostatnich dekad.

Mirosław Pęczak
16.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną