Rabaty na prenumeratę cyfrową Polityki

40% lub 50%

Subskrybuj
Kultura

Paweł i Konrad Jarodzcy nie żyją. Wielka strata nie tylko dla Wrocławia

Paweł Jarodzki Paweł Jarodzki Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Zmarli jeden po drugim. Najpierw Paweł Jarodzki, jeden z liderów legendarnej grupy Luxus. Następnego dnia odszedł jego wujek Konrad Jarodzki, architekt, członek „Grupy Wrocławskiej”, rektor Akademii Sztuk Pięknych.
Konrad JarodzkiTomasz Pietrzyk/Agencja Gazeta Konrad Jarodzki

Paweł Jarodzki (1.05.1958–22.11.2021), Konrad Jarodzki (31.12.1927–23.11.2021). „Odeszli jeden po drugim, tak jak żyli, blisko. Ważni dla wrocławskiej i polskiej historii sztuki artyści, inspiratorzy i twórcy sytuacji, serdeczni i hojni ludzie, aktywni obywatele miasta” – to tylko jeden z wielu pożegnalnych wpisów, jakie można przeczytać w mediach społecznościowych, w których nie tylko obecność, ale przede wszystkim twórczość młodszego z Jarodzkich była częstym gościem.

Wrocław stracił dwóch wybitnych artystów

Tomasz Sikora z Platformy Działań Artystycznych Hermetyczny Garaż napisał wprost: „Prawie w jednym momencie Wrocław stracił dwóch wybitnych artystów, z których powinien być bardzo dumny. Wczoraj wieczorem (w poniedziałek 22 listopada – przyp. red.) Pawła Jarodzkiego, lidera artystycznej grupy Luxus, profesora ASP, artystę niepokornego i wymykającego się szufladkom, ale też artystycznego aktywistę, przez ostatni rok członka wrocławskiej Rady Kultury, walczącego o należne miejsce sztuki we współczesnej, populistycznej rzeczywistości. Dzisiaj rano jego wujka Konrada Jarodzkiego – architekta i jednego z ważniejszych współczesnych malarzy Polski, profesora i również rektora ASP, wychowującego kolejne pokolenia artystów”.

Paweł Jarodzki był jednym ze współtwórców i nieformalnych liderów legendarnej grupy Luxus, która powstała we Wrocławiu w 1983 r. i przez krytyków była uznawana za jedno z najciekawszych zjawisk w polskiej sztuce przełomu lat 80. i 90. XX w.

Artyści z grupy jednocześnie byli związani z kontrkulturowym Wrocławiem, który w tamtym czasie skupiał się wokół zespołów Miki Mausoleum, Klaus Mitffoch, Kormorany i happenerskich działań Majora, czyli Waldemara Fydrycha, późniejszego współtwórcy Pomarańczowej Alternatywy.

Luxus tak naprawdę narodził się w 1981 r. w czasie strajku w ówczesnej Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu – w jednej z pracowni Paweł Jarodzki wraz z przyjaciółmi Ewą Ciepielewską, Bożeną Grzyb-Jarodzką, Andrzejem Jarodzkim i Arturem Gołackim zaczęli wydawać fanzinową gazetkę zatytułowaną „Psychoaktywny Magazyn Luxus”. I już sama nazwa pokazywała, jaki jest ich stosunek do rzeczywistości z pustymi półkami, kartkami na mięso, wojskiem na ulicach i ZOMO rozpędzającym demonstracje. Sami żartobliwie deklarowali, że uprawiają przede wszystkim działalność towarzyską, a magazyn, wystawy i „wdawanie się w dyskusje” jest tylko usprawiedliwieniem ich istnienia.

Czytaj też: Muzea sztuki współczesnej. Kto liderem, kto outsiderem?

Tylko sztuka cię nie oszuka

Znakiem rozpoznawczym Luxusu był pastisz, ironia, dadaistyczne kolaże, szablony czerpiące z kultury masowej i pop-artu, ale też happening, inteligentna i inteligencka prowokacja, która wcale nie zakończyła się wraz z PRL i równie twórczo weszła w nową, kapitalistyczną rzeczywistość. Sam Jarodzki skomentował to hasłem „Tylko sztuka cię nie oszuka”, towarzyszącym wystawie „Make Love or War” w Bunkrze Sztuki w Krakowie.

Paweł Jarodzki był nie tylko niekwestionowanym liderem grupy, cenionym malarzem nazywanym polskim Andym Warholem, rysownikiem, autorem komiksów, twórcą wideoartu, poetą, profesorem Akademii Sztuk Pięknych, wieloletnim kuratorem wrocławskiego Biura Wystaw Artystycznych. Był też dobrym człowiekiem, zaangażowanym w działalność Galerii ArtBrut i pracę z artystami niepełnosprawnymi intelektualnie.

„Nie wiem, jak on to robił, że na wszystko miał czas: na pracę w BWA, na uczelni, na rozmowy, na bycie malarzem i aktywistą... Był »promotorem« mojej książki o scenie niezależnej, w sensie napisał mi rekomendację i podpisał markerem, przez co później ministerstwo zanegowało prawdziwość jego podpisu i miałem tygodnie trwogi, że to stypendium stracę, bo »podpis nieważny«, na szczęście je uznano (Paweł podpisał się jeszcze raz – oczywiście markerem)” – to wspomnienie Pawła Piotrowicza, autora książki o wrocławskiej niezależnej scenie muzycznej.

Czytaj też: Mocne polskie graffiti

Architektura współczesnego Wrocławia

Paweł Jarodzki zmarł 22 listopada nagle, w domu. Miał 63 lata. Kilkanaście godzin później zmarł jego 94-letni wuj Konrad, architekt, malarz, rysownik, członek „Grupy Wrocławskiej”, którą współtworzył w 1961 r. m.in. z Józefem Hałasem, Alfonsem Mazurkiewiczem, Zbigniewem Paluszakiem, Jerzym Rosołowiczem i Janiną Żemojtel. Profesor i rektor Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu był mentorem wielu pokoleń twórców.

„Pracownia Konrada była w latach 80. wyjątkowym zjawiskiem w obrębie uczelni, przestrzenią wolności w myśleniu i działaniu. Powstały w niej nie tylko Luxus i Klub Linda, ale przede wszystkim wiele indywidualności i postaw osobnych, których – mimo wyrazistości własnego stylu – profesor nie starał się kształtować formalnie, lecz konceptualnie” – napisał zespół powstałej niedawno we Wrocławiu pracowni 66P.

Konrad Jarodzki, wybitny polski malarz, abstrakcjonista i surrealista, nestor wrocławskiego środowiska plastycznego, był uczniem Eugeniusza Gepperta. W 1986 r. założył biuro projektowe Archicom, w którym pracowali jego syn, córka i zięć, a które po przełomie stało się jednym z tych miejsc, które współkształtowało architekturę współczesnego Wrocławia.

Czytaj też: Awantura o galerię

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Polityka przy stole. Symulator kampanii wyborczej i inne planszówki

Kogo znane na co dzień z ekranów i gazet polityczne spory nadal bardziej ekscytują, niż męczą, może sprawdzić swoich sił w ich wersji pudełkowej. Uwaga – wciągają jak prawdziwe.

Michał Klimko
25.11.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną