Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kultura

Mamy nominację! Co jeszcze pokazują tegoroczne Oscary?

Kadr z filmu „Sukienka” Kadr z filmu „Sukienka” mat. pr.
„Psie pazury”, dramat psychologiczny Jane Campion, zdobył najwięcej, bo aż 12 nominacji. My też mamy się z czego cieszyć: o Oscara powalczy krótkometrażowa fabuła „Sukienka” Tadeusza Łysiaka, studenta Warszawskiej Szkoły Filmowej.

Bardzo trudno było w tym roku przewidzieć nominowanych, o czym rozpisywali się komentatorzy na długo, zanim dwoje nie tak młodych aktorów, Tracee Ellis Ross i Leslie Jordan, ogłosiło listę szczęśliwców (do sprawdzenia na końcu tekstu). Mniejsza liczba kinowych premier, niska frekwencja w multipleksach, rosnąca popularność platform streamingowych, w zasadzie brak kampanii oscarowej z powodu pandemii, w dodatku zupełnie nowa sytuacja wśród Akademików. Na skutek poszerzenia grona i wyrównywania dysproporcji (wreszcie jest więcej kobiet oraz przedstawicieli mniejszości etnicznych) liczba członków podwoiła się w ciągu minionych sześciu lat i obecnie wynosi ok. 10 tys. Jedna czwarta z nich mieszka poza Ameryką i nie ma amerykańskiego pochodzenia. Ich wybory oraz filmowy gust pozostają zagadką. Nikt nie wiedział, jak zagłosują w tym roku.

„Psie pazury”. Statuetka dla Netflixa?

Wytypowanie w roli faworyta bardzo wymagającego, autorskiego kina Jane Campion kosztem popularnych widowisk „West Side Story” czy „Diuny” świadczy o wysokich ambicjach członków Akademii, by nie powiedzieć – ich odwadze. Campion nie dość, że zaproponowała budzącą oburzenie w prawicowo-konserwatywnych środowiskach tematykę: przyjrzenie się spustoszeniom, jakie wnosi tradycyjnie rozumiana męskość w patriarchalnym świecie, to opowiedziała tę historię w głęboko nietypowy jak na Hollywood sposób. Jej dzieło, dystrybuowane – podobnie jak „Roma” – w sieci, może przynieść Netflixowi wreszcie upragnionego Oscara w najbardziej prestiżowej kategorii. Przy okazji Nowozelandka ustanowiła rekord, stając się pierwszą kobietą nominowaną dwukrotnie za reżyserię uznawaną dotychczas za typowo „męską” specjalność.

Największą niespodziankę sprawiło chyba przebicie się elitarnego „Drive My Car” Ryûsuke Hamaguchiego. Trzygodzinna japońska produkcja o nieprzepracowanej traumie artystów pracujących nad teatralną inscenizacją „Wujaszka Wani” Czechowa ma szansę aż na cztery statuetki, w tym za najlepszy film, reżyserię, adaptowany scenariusz i film międzynarodowy. W powtórkę spektakularnego sukcesu koreańskiego „Parasite” trudno uwierzyć, lecz już samo docenienie tak wymagającego tytułu świadczy na korzyść Akademii.

Rządzą komedie. Znak czasu

Spośród nominacji aktorskich, gdzie zawsze najtrudniej wytypować zwycięzcę i toczy się najostrzejsza konkurencja, warto zwrócić uwagę na zasłużone, lecz mało spodziewane nominacje dla Javiera Bardema („Being the Ricardos”) oraz jego życiowej partnerki Penélope Cruz („Matki równoległe”), a także Kirsten Dunst oraz Jesse Plemons (oboje za role w „Psich pazurach”). Są szóstą i siódmą parą w historii hollywoodzkiej nagrody, które zostały nominowane razem.

W przedoscarowych sondażach większe szanse dawano Leonardo DiCaprio („Nie patrz w górę”), a za pewniaczkę uchodziła Lady Gaga („Dom Gucci”). Oboje zostali pominięci. Mówiło się, że co najmniej kilka wyróżnień przypadnie wyjątkowej obsadzie „Belfastu”, najbardziej osobistego w karierze filmu Kennetha Branagha. Skończyło się na Ciaránie Hindsie i Judy Dench za role drugoplanowe. A kameralny, czarno-biały „Belfast” o dojrzewaniu w czasie wojny domowej w Irlandii Północnej zgarnął w sumie siedem nominacji. Tyle samo co „West Side Story”.

Wśród nominowanych w kategorii najlepszy film znalazły się dwa remaki. Oprócz wspomnianego musicalu Stevena Spielberga świetny „Zaułek koszmarów” Guillermo del Toro. Oraz dwie komedie, co w tak trudnym i napiętym sezonie należy uznać za znak czasu. Przebój Netflixa „Nie patrz w górę” genialnie opisuje polityczną paranoję, w jakiej pogrążają się rozwinięte (oraz młodsze stażem) demokracje. Z drugiej strony mamy sentymentalny i moim zdaniem średnio udany ukłon w stronę lat 70. XX w. – młodzieżową „Licorice Pizza” Paula Thomasa Andersona. Problemowe kino, ale w zdecydowanie lżejszej tonacji, reprezentuje jeszcze „King Richard. Zwycięska rodzina” o tenisowej drodze do światowego sukcesu sióstr Williams.

Czytaj też: „Nie patrz w górę”, reportaż z naszego końca. Ale co on zmieni?

„Sukienka”. Zwiastun sporego talentu

Polskie akcenty, z których możemy być dumni, to kolejna nominacja dla Janusza Kamińskiego za zdjęcia do „West Side Story” oraz dla trzydziestominutowej etiudy Tadeusza Łysiaka z aktorskim udziałem niskorosłej aktorki Anny Dzieduszyckiej, wyróżnionej w kategorii najlepszej fabuły krótkometrażowej. „Sukienka” to festiwalowy przebój nagradzany m.in. w Rhode Island, Chicago, Atlancie Sofii czy Bangaluru, podejmujący temat pierwszej miłości, a tak naprawdę odrzucenia, mierzenia się z odmiennością fizyczną, nietolerancją. Dojrzały, piękny film, zwiastujący spory talent reżyserski młodego autora i perfekcję warsztatową towarzyszącej mu ekipy.

Laureatów poznamy 27 marca.

Oscary 2022. Wszyscy nominowani

Najlepszy film

„Belfast”
„CODA”
„Drive My Car”
„Nie patrz w górę”
„Diuna”
„King Richard”
„Licorice Pizza”
„Zaułek koszmarów”
„Psie pazury”
„West Side Story”

Reżyseria

Jane Campion („Psie pazury”)
Kenneth Branagh („Belfast”)
Paul Thomas Anderson („Licorice Pizza”)
Steven Spielberg („West Side Story”)
Ryusuke Hamaguchi („Drive My Car”)

Najlepszy aktor

Javier Bardem, „Being the Ricardos”
Benedict Cumberbatch, „Psie pazury”
Andrew Garfield, „Tick, Tick... Boom!”
Will Smith, „King Richard”
Denzel Washington, „Tragedia Makbeta”

Najlepsza aktorka

Jessica Chastain, „Oczy Tammy Faye”
Olivia Colman, „Córka”
Penelope Cruz, „Matki równoległe”
Nicole Kidman, „Being the Ricardos”
Kristen Stewart, „Spencer”

Najlepszy aktor drugoplanowy

Ciarán Hinds, „Belfast”
Troy Kotsur, „CODA”
Jesse Plemons, „Psie pazury”
JK Simmons, „Being the Ricardos”
Kodi Smit-McPhee, „Psie pazury”

Najlepsza aktorka drugoplanowa

Jessie Buckley, „Córka”
Ariana DeBose, „West Side Story”
Judi Dench, „Belfast”
Kirsten Dunst, „Psie pazury”
Aunjanue Ellis, „King Richard”

Scenariusz oryginalny

„Belfast”
„Nie patrz w górę”
„King Richard”
„Licorice Pizza”
„Najgorszy człowiek na świecie”

Scenariusz adaptowany

„Dom Gucci”
„Drive My Car”
„Diuna”
„Córka”
„Psie pazury”

Film animowany

„Luca”
„Przeżyć”
„Raya i ostatni smok”
„Nasze magiczne Encanto”
„Mitchellowie kontra maszyny”

Najlepszy film międzynarodowy

„Najgorszy człowiek na świecie”
„Drive My Car”
„Ręka Boga”
„Przeżyć”
„Lunana: A Yak in the Classroom”

Krótkometrażowy film dokumentalny

„Audible”
„Lead Me Home”
„The Queen of Basketball”
„Three Songs for Benazir”
„When We Were Bullies”

Film dokumentalny

„Ascension”
„Attica”
„Przeżyć”
„Summer of Soul”
„Writing with Fire”

Zdjęcia

„Diuna”
„Zaułek koszmarów”
„Psie pazury”
„Tragedia Makbeta”
Janusz Kamiński, „West Side Story”

Montaż

„Nie patrz w górę”
„Diuna”
„King Richard”
„Psie pazury”
„Tick, Tick... Boom!”

Scenografia

„Diuna”
„Zaułek koszmarów”
„Psie pazury”
„Tragedia Makbeta”
„West Side Story”

Kostiumy

„Cruella”
„Cyrano”
„Diuna”
„Zaułek koszmarów”
„West Side Story”

Charakteryzacja

„Książę w Nowym Jorku 2”
„Cruella”
„Diuna”
„Oczy Tammy Faye”
„Dom Gucci”

Najlepsza piosenka

„Be Alive” z filmu „King Richard”
„Dos Oruguitas” z filmu „Nasze magiczne Encanto”
„Down to Joy” z filmu „Belfast”
„Nie czas umierać” z filmu „Nie czas umierać”
„Somehow You Do” z filmu „Four Good Days”

Efekty specjalne

„Diuna”
„Free Guy”
„Nie czas umierać”
„Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni”
„Spider-Man: Bez drogi do domu”

Muzyka oryginalna

„Nie patrz w górę”
„Diuna”
„Nasze magiczne Encanto”
„Matki równoległe”
„Psie pazury”

Dźwięk

„Belfast”
„Nie czas umierać”
„Psie pazury”
„West Side Story”
„Diuna”

Film krótkometrażowy

„Ala Kachuu – Take and Run”
„Sukienka”
„The Long Goodbye”
„On My Mind”
„Please Hold”

Krótkometrażowy film animowany

„Affairs of the Art”
„Bestia”
„Boxballet”
„Robin Robin”
„The Windshield Wiper”

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Świat

Gerhard Schröder, towarzysz Putina. Toksyczny związek na dobre i złe

Były kanclerz Gerhard Schröder, który wciąż nie wyrzekł się przyjaźni z gospodarzem Kremla, jest symbolem wszystkich niemieckich problemów z Rosją. Ale wcale nie najgorszym.

Marek Orzechowski
19.05.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną