Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Kultura

Czy widzowie przyjdą? Co zobaczyć w teatrze w nowym sezonie

Sabat Dobrego Początku w Teatrze Dramatycznym Sabat Dobrego Początku w Teatrze Dramatycznym Karolina Jóźwiak / mat. pr.
W nowy sezon teatr wkracza z przerażeniem łagodzonym przez zaklinanie rzeczywistości, wyparcie i tradycyjnie umierającą jako ostatnia nadzieję. Najbliższe premiery oddają ten chyba specyficznie polski miks emocji.

Rozpoczynający się sezon teatralny jest pełen znaków zapytania. Dyrektorzy planują kolejne premiery, nie wiedząc, o ile wzrosną koszty produkcji spektakli, ceny ogrzania i oświetlenia budynków i czy dociskani przez inflację i recesję widzowie jednak kupią bilety i przyjdą. O groźbie powrotu pandemii, strachu i obostrzeń nie wspominając. Ale, jak tłumaczy w artykule, który ukaże się w najbliższym numerze „Polityki”, szefujący Teatrowi Śląskiemu im. Wyspiańskiego w Katowicach Robert Talarczyk: – Teatr to nie tylko liczby, to także energia, sztuka improwizacji i odrobina szaleństwa. Jeżeli założymy, że będzie źle i że tyle musimy zarobić, a tyle wydać, i wszystko musi się zmieścić w tabelkach, to nic nie zrobimy.

W nowy sezon teatr wkracza więc z przerażeniem łagodzonym przez zaklinanie rzeczywistości, wyparcie i tradycyjnie umierającą jako ostatnia nadzieję. Zaplanowane na najbliższe miesiące premiery oddają ten chyba specyficznie polski miks emocji. Niżej wybrane premierowe tytuły.

Czytaj też: „Imagine”. Krystian Lupa szuka nadziei dla świata

Something Rotten, czyli coś się psuje

Reż. Tomasz Dutkiewicz, Teatr Muzyczny w Gdyni, prem. 3 września

Musical komediowy, wystawiany w 2015 r. w Nowym Jorku i nominowany do nagrody Tony, którego bohaterami są dwaj bracia starający się wypromować swój teatr. A sprawa nie jest łatwa, bo ich konkurentem jest m.in. niejaki William Shakespeare. W desperacji udają się do miejscowego wróżbity, który doradza im zejście z linii strzału i eksperymenty z formą. Czy taniec i śpiew przyciągną widzów, czy musical będzie ich szansą na sukces? Akcja dzieje się w XVI w., ale temat pobrzękuje współczesnymi dylematami ludzi teatru. Twórcy obiecują wielopoziomowe gry z rzeczywistością i inteligentne zabawy formą i stylistyką.

Spektakl „Something Rotten, czyli coś się psuje”mat. pr.Spektakl „Something Rotten, czyli coś się psuje”

Miła robótka

Reż. Agnieszka Jakimiak, koprodukcja Teatru im. Fredry w Gnieźnie i Festiwalu Łódź Czterech Kultur (pokazy 10 i 11 września)

Inspirowany reporterską książką Ewy Stusińskiej „Miła robótka. Polskie świerszczyki, harlekiny i porno z satelity” spektakl zabierze nas na wycieczkę do Polski początku lat 90., gdy było biednie i zgrzebnie, ale też bezpruderyjnie. Twórcy sprawdzą, jak w transformacyjnej rzeczywistości kształtowały się seksualne fantazje Polek i Polaków.

Czytaj też: Polacy liberalni w sypialni. Przełomowy sondaż „Polityki”

Matylda

Reż. Jacek Mikołajczyk, koprodukcja Teatru Syrena w Warszawie (prem. 10 września) i Teatru Kameralnego w Bydgoszczy (prem. 19 marca)

Musicalowy hit z West Endu i Broadwayu na podstawie popularnej powieści Ronalda Dahla to historia sześciolatki, która posiada genialny umysł i wielkie serce oraz najbliższe otoczenie, które zupełnie nie potrafi docenić tych cech, a nawet wręcz przeciwnie. Żeby przetrwać w trudnym środowisku, musi więc znaleźć przyjaciół… Spektakl familijny, dla dzieci od lat sześciu.

Grupa krwi

Według Anny Wakulik, reż. Agata Biziuk, Teatr im. Mickiewicza w Częstochowie, prem. 10 września

Prapremiera sztuki, która wkrótce będzie miała inscenizacje także w Teatrze Nowym w Słupsku i w warszawskim Ateneum. Akcja dzieje się w dworku między „Gdańskiem, Gorzowem, Białymstokiem a Krakowem”, w którym spotykają się dwie pary rodzeństwa. Powodem jest podział majątku, jako że dworek stał się ich współwłasnością w wyniku rzekomego mezaliansu popełnionego przez ich przodków. Zabawa konwencjami, humor, odniesienia do polskiej tradycji, historii, zjawisk i postaci popkultury, a w centrum stoi kwestia tożsamości.

Spektakl „Grupa krwi”mat. pr.Spektakl „Grupa krwi”

Znachor

Reż. Jakub Roszkowski, Teatr im. Słowackiego w Krakowie, prem. 10 września

Tadeusz Dołęga-Mostowicz stworzył polski melodramat wszech czasów, ekranizacja z Jerzym Bińczyckim w tytułowej roli jest przez telewizję emitowana jak „Ogniem i mieczem”, „Sami swoi” czy „Kevin sam w domu” – w każde święta. Teraz poznamy wersję teatralną. Szykujcie chusteczki.

Czytaj też: Dołęga-Mostowicz na nowo odkryty

Spektakl „Znachor”mat. pr.Spektakl „Znachor”

Węgla nie ma

Według Przemysława Pilawskiego, reż. Jacek Jabrzyk, koprodukcja Teatru Śląskiego w Katowicach i Teatru Zagłębia w Sosnowcu, prem. w Katowicach 16 września

Plakaty z wybitym tytułem mocno rezonują z rzeczywistością. Sama historia zapowiada się jednak bardzo tajemniczo. Jak piszą twórcy: „To był kolejny szary i smutny dzień w Zagłębiu. Nic nie zapowiadało, że może być jeszcze gorzej... Kiedy zmęczony życiem prywatny detektyw otrzymuje tajemnicze zlecenie odnalezienia Ślązaków, którzy niespodziewanie zapadli się pod ziemię, nie rozumie jeszcze, że za chwilę stanie się świadkiem najważniejszych wydarzeń w historii świata... No, na pewno w historii regionu”.

Rodzina

Koncepcja Jakub Drzewiecki, Justyna Sobczyk, reż. Justyna Sobczyk, koprodukcja TR Warszawa i Teatru 21, prem. 30 września

„Czy osoba z niepełnosprawnością może być pełnoprawnym członkiem / członkinią rodziny – nie tylko synem czy córką, ale też ciocią, wujkiem, matką lub ojcem? Czy aktor/ka z niepełnosprawnością może być pełnoprawnym członkiem / członkinią rodziny teatralnej?” – pytają twórcy spektaklu realizowanego przez połączone zespoły Teatru 21, zrzeszającego aktorów z zespołem Downa i autyzmem, i TR Warszawa. Efektem rozważań bazujących na osobistych doświadczeniach tworzących ma być „rodzinna komedia omyłek, w której ciemna strona relacji rodzinnych spotyka się z tęsknotami i fantazjami na temat harmonijnej rodziny wprost z polskich seriali”.

Priscilla, Królowa Pustyni. Musical

Reż. Cezary Tomaszewski, Teatr Muzyczny Capitol we Wrocławiu, prem. 8 października

Polska prapremiera musicalu Stephana Elliotta i Allana Scotta, którego bazą był głośny film z 1994 r. Bohaterkami są drag queens i kobiety trans, przemierzające starym busem kraj w drodze na występy. Teatr zapowiada „wybuchową mieszankę kina drogi, wątków queer i musicalu, będącą opowieścią o tym, jak szukać i znaleźć siebie w świecie, który wcale nam tego nie ułatwia”. Będą amerykańskie hity (jak „What′s Love Got to Do with It?” Tiny Turner, „Go West” Village People, „I Will Survive” Glorii Gaynor, „Girls Just Wanna Have Fun” Cyndi Lauper czy „Always on My Mind” Elvisa Presleya) i polskie realia.

Czytaj też: Czy drag queens uratują świat? Jeszcze zamieszają w polskim kotle fobii

Dekalog

Reż. Wojciech Faruga, Teatr Narodowy w Warszawie, prem. 8 października

Po przeniesieniu na scenę Narodowego scenariusza filmowej „Matki Joanny od Aniołów” Wojciech Faruga zaadaptuje na tę samą scenę scenariusze filmowej serii Krzysztofa Piesiewicza i Krzysztofa Kieślowskiego sprzed ponad 30 lat. Twórcy obiecują „namysł nad moralnymi podstawami współczesności – tamtej i dzisiejszej. Dziesięć splatających się ze sobą epizodów, związanych z dziesięcioma biblijnymi przykazaniami, stawia pytania o ich sens w XXI w., jak i o to, czym ten wiek różni się od poprzedniego”. W obsadzie m.in. Gabriela Muskała, Małgorzata Kożuchowska, Edyta Olszówka, Adam Szczyszczaj i Wiesław Cichy.

Frankenstein

Reż. Jędrzej Piaskowski, Teatr im. Żeromskiego w Kielcach, prem. 29 października

Punktem wyjścia dla twórców przedstawienia Jędrzeja Piaskowskiego i dramaturga Huberta Sulimy, opartego na powieści Mary Shelley z 1818 r., jest moment śmierci matki, doświadczenie – jak piszą – fundamentalne zarówno dla autorki powieści, jak i jej bohaterów, ale też dla każdej i każdego z nas. Doświadczenie, po przejściu którego nic nie jest już takie jak wcześniej.

Czytaj też: Frankenstein. Nadzieja i postrach uczonych

Niewolnica Isaura

Według Martyny Majewskiej i Agnieszki Wolny-Hamkało, reż. Martyna Majewska, Teatr im. Szaniawskiego w Wałbrzychu, prem. 28 października

W końcówce roku, któremu przyświecało hasło „Nieszczęśliwy kraj, który potrzebuje bohaterów”, wałbrzyska scena przyjrzy się bohaterce pierwszej wyświetlanej w Polsce telenoweli, osadzonego w XIX w. serialu abolicjonistycznego made in Brazil, który w latach 80. bił nad Wisłą rekordy popularności.

Babcia Karola

Autorstwa i w reż. Ihora Chayki, Teatr Nowy im. Witkacego w Słupsku, prem. 12 listopada

Polsko-ukraińskie przedsięwzięcie, realizowane przez uchodźców wojennych, którego tematem są nasze wzajemne relacje w kontekście rosyjskiej inwazji na Ukrainę i będącej jej wynikiem emigracji. „Babcia Karola” to – zapowiadają twórcy – opowieść o trudnych czasach, rodzinie i przyjaźni. Tytułowa bohaterka przyjechała do rodziny w Polsce, aby uciec przed wojną. Jej córka mieszka tu od lat, wyszła za Polaka. Niespodziewanie w życiu rodziny pojawia się jeszcze jedna osoba, która pomoże spełnić marzenia i zmieni życie bohaterki.

Wyspa Jadłonomia

Reż. Maciej Podstawny, Studio Teatrgaleria w Warszawie, prem. 16 listopada

Kulinarno-podróżniczo-kryminalno-rewolucyjny spektakl dla dzieci, młodzieży i dorosłych inspirowany „Jadłonomią”, cyklem książek Marty Dymek propagujących zdrowe, roślinne gotowanie. To opowieść o zmianie myślenia. „Ale ponieważ samo myślenie nie wystarczy, również o potrzebie działania. Pełne humoru i grozy, zwrotów akcji i gorzkiego śmiechu przedstawienie zaprasza do świata, w którym z dziećmi i młodzieżą rozmawia się poważnie, bez udawania, że świat jest lepszy, niż jest” – zachęcają twórcy. A wśród inspiracji wymieniają także „Alicję w Krainie Czarów” oraz „Spirited Away” i „W krainie bogów” Hayao Miyazakiego.

Łaskawe

Według Jonathana Littella, reż. Maja Kleczewska, Teatr Śląski im. Wyspiańskiego w Katowicach, prem. 18 listopada

Pierwotnie Maja Kleczewska miała wystawić w Katowicach „Wesele”. Burza wokół „antypisowskich” „Dziadów”, które rok wcześniej zrealizowała w krakowskim Słowaku i do których jej nowa inscenizacja polskiej klasyki byłaby niechybnie porównywana, a także kontekst rosyjskiej napaści na Ukrainę i, pewnie, zauważane w różnych miejscach zapędy faszystowskie – musiały wpłynąć na zmianę planów. „Łaskawe”, tysiącstronicowa, niezwykle głośna prawie dwie dekady temu powieść, dzieje się w dużej mierze w Ukrainie, bohaterem jest Maximilian Aue, były nazistowski oficer biorący udział w eksterminacji ukraińskich Żydów, po wojnie zaś stateczny dyrektor fabryki, którego nawiedzają demony przeszłości.

Grzyby

Reż. Weronika Szczawińska, Piotr Wawer Jr, Teatr Powszechny w Warszawie, prem. 19 listopada

Grzyby, a właściwie częściej grzybki, były w minionym sezonie motywem przewijającym się przez kolejne spektakle Starego Teatru w Krakowie. Chodziło tam głównie o ich właściwości halucynogenne, co jakoś oddawało doświadczenie funkcjonowania w ostatnich latach w polskiej rzeczywistości albo wskazywało drogi ewakuacyjne z niej. Twórcy spektaklu z warszawskiego Powszechnego najwyraźniej stawiają na inne moce grzybów, które mogą nas wesprzeć w tych czasach wymagających umiejętności przetrwania: „Przedsięwzięcie w formie humorystycznej przybliży niesamowite zdolności komunikacyjne i przetrwalnikowe grzybów, a widzowie będą mogli znaleźć zapewne niejedną inspirację w języku i sieciach współpracy podtrzymywanych dzięki koloniom grzybni” – piszą.

Księgi Jakubowe

Na podstawie Olgi Tokarczuk, reż. Michał Zadara, Teatr Narodowy w Warszawie, prem. listopad

Michał Zadara ma na koncie 14-godzinną, widowiskową inscenizację wszystkiego, co Adam Mickiewicz opatrzył tytułem „Dziady” (we wrocławskim Teatrze Polskim, zanim politycy nie zniszczyli tej prestiżowej i lubiącej wyzwania sceny). Teraz w Teatrze Narodowym na scenie im. Bogusławskiego mierzy się z blisko tysiącstronicowym opus magnum noblistki Olgi Tokarczuk. „Księgi Jakubowe albo Wielka podróż przez siedem granic, pięć języków i trzy duże religie, nie licząc tych małych” to wielowątkowa opowieść osadzona w XVIII-wiecznej Rzeczpospolitej Obojga Narodów, która z powodzeniem może być też lustrem dla współczesnej Polski.

Publika

Twórczynie Aleksandra Borys, Maria Stokłosa, Nowy Teatr w Warszawie, prem. listopad

Wydarzenie zapowiadane przez teatr jako duża forma choreograficzna tworzona z udziałem dorosłych widzów, łącząca elementy spektaklu, pracy warsztatowej i spotkania. „Projekt wyrasta z zainteresowania autorek przełamaniem podziału na artystę i odbiorcę, scenę i widownię”.

1989

Według koncepcji Mirosława Wlekłego, Marcina Napiórkowskiego i Katarzyny Szyngiery, w reż. tej ostatniej, Teatr im. Słowackiego w Krakowie, prem. z końcem roku

Realizowany na inaugurację Dużej Sceny po remoncie widowni musical w typie hitowego amerykańskiego „Hamiltona”, w którym upadek komunizmu w Polsce ma zostać pokazany z ludzkiej perspektywy i w rapowo-musicalowej formie. Widzowie mają towarzyszyć bohaterom, opozycjonistom, zarówno w sytuacjach publicznych, podczas strajków w stoczni i przy Okrągłym Stole, jak i w intymnych: w mieszkaniach i celach więziennych. Celem jest odzyskanie ludzkiego, wypartego przez polityczny, wymiaru transformacji oraz kreacja pozytywnego polskiego mitu.

Czytaj też: Turbopatriotyzm – broń polskiej prawicy

Song nauczycielki

Według Vigdis Hjorth, reż. Paweł Miśkiewicz, Teatr Nowy Proxima w Krakowie, prem. grudzień

Motywem przewodnim nowego sezonu w krakowskim Teatrze Nowym Proxima będzie „Czarn(k)a edukacja", czyli próba zmierzenia się z największymi problemami polskiego szkolnictwa. W programie znajdzie się m.in. spektakl Pawła Miśkiewicza z Iwoną Bielską w roli głównej, portret wykładowczyni historii teatru w Oslo, której świat rozpadł się na kawałki wskutek udziału w filmie zaliczeniowym jednego ze studentów. Jego tematem były związki między życiem prywatnym a zawodowym pracowników Wyższej Szkoły Sztuk. Co zarejestrowała kamera? Co zobaczyła wykładowczyni?

Mój rok relaksu i wypoczynku

Według Ottessy Moshfegh, reż. Katarzyna Minkowska, Teatr Dramatyczny w Warszawie, prem. grudzień

Rządy swojego kobiecego kolektywu w Dramatycznym Monika Strzępka zaczęła z przytupem – performansem „Sabat dobrego początku” zakończonym procesją z wniesieniem do teatru instalacji Iwon Demko „Wilgotna Pani”, rzeźby w kształcie waginy, złotej a skromnej. Ma być m.in. symboliczną przeciwwagą dla fallicznego kształtu Pałacy Kultury i Nauki, w którym znajduje się teatr. Wkrótce ruszają próby do dwóch spektakli firmowanych przez nową dyrekcję. Pierwsza premierę ma mieć adaptacja sceniczna książki Ottessy Moshfegh. W ciągłej pogoni za kimś lub za czymś, co da nam szczęście, warto się zatrzymać na chwilę i zastanowić nad sobą – postuluje autorka. Dobra rada na trudne czasy?

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Nauka

Svante Pääbo i jego denisowianie. Tajemniczy kuzyni z jaskini

Denisowianie znani są niemal wyłącznie z kopalnego DNA. Badamy ich od dziesięciu lat, a każde nowe odkrycie przynosi kolejną zagadkę.

Marcin Ryszkiewicz
12.01.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną