Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Odeszła Gina Lollobrigida. Najpiękniejsza kobieta świata, bogini ekranu

Gina Lollobrigida. Zdjęcie z 1995 r. Gina Lollobrigida. Zdjęcie z 1995 r. Universal Images Group / Forum
Egzotyczna, ciemnowłosa piękność była pierwszą międzynarodową seksbombą powojennego kina. Zmarła w wieku 95 lat.

Uwagę przykuwała jej niecodzienna, rozpalająca zmysły uroda. Zobaczywszy ją w roli adoptowanej córki króla w awanturniczym „Fanfan-Tulipanie”, Humphrey Bogart miał ponoć powiedzieć, że Marilyn Monroe wygląda przy niej jak Shirley Temple – czyli dziecko w towarzystwie świadomej swoich wdzięków, doświadczonej seksualnie kobiety. „Uosabiała największe ubóstwo, ale i największe piękno tego kraju” – zachwycał się Lollobrigidą Vittorio De Sica, ojciec duchowy włoskiego neorealizmu. Świat o niej usłyszał właśnie dzięki tzw. różowej odmianie neorealizmu – realizowanym na przełomie lat 40. i 50. XX w. dramatom społecznym oraz komediom obyczajowym kręconym poza teatralnymi wnętrzami, na ulicach, placach i polach, podejmującym aktualne problemy społeczno-polityczne powojennych Włoch (m.in. „Chleb, miłość i zazdrość”, „Zbrodnia Giovanniego Episcopa”, „Rabunek na stadionie”).

Najpiękniejsza kobieta świata

Ekspresja, naturalny wdzięk, kuszące spojrzenie, ciemna karnacja i wyjątkowe umiejętności aktorskie błyskawicznie wywindowały ją na szczyt. Specjalizowała się w kreowaniu pełnych temperamentu kobiet umiejętnie manipulujących mężczyznami albo samodzielnie borykających się z przeciwnościami losu. W drugiej połowie lat 50. była najbardziej rozchwytywaną gwiazdą europejskiego kina.

Występowała w największych superprodukcjach, takich jak „Dzwonnik z Notre-Dame” czy „Piękność nocy”, pokonując swoją największą rywalkę, młodszą o kilka lat Sophię Loren. Wielki podziw budziła m.in. jako atrakcyjna, wysportowana akrobatka uwikłana w miłosny trójkąt w „Trapezie” Carola Reeda, gdzie zagrała u boku Burta Lancastera i Tony’ego Curtisa. Partnerując Humphrey′owi Bogartowi w dramacie Johna Hustona „Pobij diabła” z 1954 r., przypieczętowała światową sławę, a rok później nakręciła film, który stał się jej wizytówką – „Najpiękniejsza kobieta świata”.

Czytaj też: Jak Mussolini sztukę dotował

Nie lubiła Hollywood

Zanim, partnerując w kolejnych spektakularnych widowiskach Rockowi Hudsonowi, Frankowi Sinatrze i Seanowi Connery’emu, rzuciła na kolana Amerykę, przez pewien czas odmawiała występów w Hollywood z powodu zatargu z Howardem Hughesem, hollywoodzkim magnatem, który miał zwyczaj otaczania się pięknymi kobietami i trzymania ich w pobliżu. Hughes wykupił tylko jeden bilet lotniczy z Rzymu do Los Angeles, co stanowiło złamanie obietnicy, że pozwoli towarzyszyć jej mężowi w przeprowadzce. Po zamieszkaniu w luksusowym hotelu opłacanym przez Hughesa po dwu i pół miesiąca bezczynnego biesiadowania wróciła do Włoch. Nigdy nie polubiła Hollywood i zawsze wolała pracować bliżej domu, współpracując z takimi reżyserami jak Mario Bolognini czy Luigi Comencini.

W 1968 r. nakręciła jeden z najbardziej przez nią cenionych filmów: „Buona Sera, pani Campbell”, farsę, w której grana przez nią Włoszka odpiera zaloty trzech amerykańskich żołnierzy. Każdy z nich czuje się ojcem jej nastoletniej córki. Komediowa fabuła stała się inspiracją dla słynnego broadwayowskiego musicalu „Mamma Mia!”. A Lollobrigidzie przyniosła pierwszą nominację do Złotego Globu. Drugą otrzymała za rolę Franceski Gioberti, przyrodniej siostry w „Falcon Crest”, serialu CBS pierwotnie napisanym dla Sophii Loren.

Miss Włoch, La Lollo

Urodziła się 4 lipca 1927 r. w górskiej wiosce Subiaco we Włoszech jako córka producenta mebli. Od wczesnych lat zajmowała się modelingiem, startując w konkursach piękności. W 1947 r. zajęła trzecie miejsce w plebiscycie Miss Włoch. Dwa lata później wyszła za mąż za Milko Skofica, słoweńskiego (wówczas jugosłowiańskiego) lekarza. Małżeństwo przetrwało nieco ponad dwie dekady, aż do rozwodu w 1971 r. U szczytu sławy w latach 50. i 60. Lollobrigida, nazywana po prostu „La Lollo”, była rozpoznawalnym na całym świecie uosobieniem włoskiego kina. Z natury porywcza i impulsywna, ponownie trafiła na pierwsze strony gazet w 2006 r., kiedy w wieku 79 lat ogłosiła, że wyjdzie za młodszego o 34 lata Hiszpana. Szybko odwołała jednak ślub, obwiniając media o wywołanie nagonki przeciwko niej.

„Przez całe życie pragnęłam prawdziwej, autentycznej miłości, ale nigdy jej nie otrzymałam. Nikt nigdy naprawdę mnie nie kochał. Jestem nieszczęśliwą kobietą” – powiedziała w wywiadzie, skończywszy 80 lat.

Studiowała na Akademii Sztuk Pięknych w Rzymie malarstwo, rzeźbę oraz fotografię, ale początkowo zarabiała na życie pod pseudonimem Diana Loris jako modelka fotoromanzi, powieści fotograficznych chętnie czytanych we Włoszech. Jej burzliwe życie prywatne stale absorbowało paparazzi. Aby uwolnić się od uciążliwych plotek, osiadła z dala od medialnego zgiełku w przestronnej willi w toskańskim mieście Pietrasanta, mekce artystów, którą zdobiły jej własne rzeźby i obrazy, a także dzieła sztuki, które zbierała podczas swoich podróży po świecie.

Czytaj też: Przyszłość kina według Francisa Forda Coppoli

Niezależna i zawsze samotna

Pod koniec lat 60., gdy zaczęła ograniczać występy w kinie, Lollobrigida wróciła do młodzieńczej pasji i zajęła się fotografią. Chętnie portretowała Paula Newmana, Salvadora Dalego, Audrey Hepburn, Ellę Fitzgerald czy Henry’ego Kissingera. W 1973 r. ukazał się zbiór jej prac pt. „Italia Mia”. W tym samym czasie udało jej się przeprowadzić ekskluzywny wywiad z Fidelem Castro oraz wyprodukować, wyreżyserować i napisać scenariusz do krótkometrażowego filmu dokumentalnego „Ritratto di Fidel”. Kilkadziesiąt lat przed ponownym otwarciem Kuby dla Ameryki dała światu wgląd w osobowość samotnego dyktatora. Media potraktowały to jak dowód romansu z El Comandante.

Lollobrigida praktycznie porzuciła aktorstwo w 1997 r., ale nadal zajmowała się fotografią, malarstwem i rzeźbą. Opublikowała sześć książek. „Nigdy nie poszłam na żaden kompromis, pozostałam niezależna i zawsze samotna. Moją siłą jest mój wolny duch, a moja wielka wyobraźnia daje mi siłę i witalność” – powiedziała w jednym z wywiadów.

Próbowała także sił w polityce. Bezskutecznie ubiegała się o miejsce w Parlamencie Europejskim w 1999 r., była także oddaną filantropką i ambasadorką dobrej woli przy UNICEF i FAO. W 2013 r. sprzedała całą swoją kolekcję diamentów i biżuterii, przekazując 4,9 mln dol. na badania nad komórkami macierzystymi.

Czytaj też: Czarny scenariusz dla kina. Gdzie podziali się widzowie?

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Rynek

Jak pokroić morze? Przybywa chętnych na kawałek Bałtyku. A rybakom wiatr w oczy

To tylko złudzenie, że na Bałtyku jest bezmiar przestrzeni. Jest coraz ciaśniej i coraz więcej chętnych, którzy chcą wyrwać kawałek morza dla siebie.

Ryszarda Socha
24.01.2023
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną