Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kultura

Teatr Telewizji: reaktywacja! Będzie co oglądać po latach wielkiej smuty w TVP

„Zapiski z wygnania” „Zapiski z wygnania” Teatr Polonia / mat. pr.
Począwszy od 6 maja, w TVP1 i TVP Kultura będzie można zobaczyć telewizyjne wersje najgłośniejszych spektakli ostatnich lat. Prawdziwych hitów. Dla nich warto sobie przypomnieć o istnieniu TVP i telewizyjnej ramówki.
Teatr Telewizji: programmat. pr. Teatr Telewizji: program

Na fali dobrych zmian w Polsce i w TVP odradza się też Teatr Telewizji. Przez ostatnie osiem lat był odzwierciedleniem smętnej wizji kultury PiS z przyległościami, po powrocie prawdziwych fachowców nadrabia stracone lata. W maju w TVP1 i w TVP Kultura będzie można zobaczyć telewizyjne wersje najgłośniejszych spektakli ostatnich lat. Prawdziwych hitów. Dla nich warto sobie przypomnieć o istnieniu TVP i telewizyjnej ramówki.

Janda i Kuncewiczowa

Majowy pochód teatralnego dobra rozpocznie Krystyna Janda poruszającym do głębi, mówiono-śpiewanym monodramem „Zapiski z wygnania”. Oparte na autobiograficznej książce Sabiny Baral, która opisała wydarzenia marca 1968 r. z własnej perspektywy, studentki polonistyki z Wrocławia, szykanowanej i nękanej za żydowskie korzenie, w końcu wyrzuconej wraz z rodziną z własnego kraju.

Podczas premiery w marcu 2018 r. w Teatrze Polonia (reż. Magda Umer) nie było chyba na widowni osoby, która nie szukałaby w torbie czy kieszeni chusteczek. Poruszała osobista historia, mocny, pełen wstrząsających detali tekst, wyciszone wykonanie Jandy, stojącej w czerni w głębi sceny. I kontekst. Spektakl mógłby przypominać okolicznościowo zamkniętą historię sprzed półwiecza, koszmarną, czarną kartę w naszych dziejach, ale dzięki PiS-owi, który wybudził demony antysemityzmu, nacjonalizmu i walki z wszelką innością – stał się boleśnie współczesny. „My wyjechaliśmy, a wy zostaniecie z waszym antysemityzmem sami”, mówi za Baral Janda, a na ekranie za nią wyświetlane są kadry z Marszu Niepodległości z 2017 r., z hasłami „Polska dla Polaków” i wielką zaciśniętą pięścią na sztandarach. To był czas, gdy wielu Polaków zastanawiało się, czy nie podzieli losów swoich żydowskich rodaków. TVP1, 6 maja, godz. 20:30.

Z kolei „Cudzoziemka” w reż. Katarzyny Minkowskiej z Teatru Polskiego w Poznaniu (prem. w 2021 r.) to świetnie przyjęta, nowoczesna, ale silnie bazująca na oryginale adaptacja wspaniałej prozy Marii Kuncewiczowej z międzywojnia. Realia są współczesne, akcja dzieje się na pogrzebie tytułowej bohaterki, Róży Żabczyńskiej. Bliscy, terroryzowani przez jej apodyktyczność, ból, niespełnione marzenia i ambicje, wreszcie poczucie wyobcowania, dokonują bilansu rodzinnych stosunków. A Alona Szostak, aktorka z korzeniami rosyjskimi, jest w tytułowej roli niezwykle wiarygodna także dlatego, że, tak jak w przypadku samej Kuncewiczowej, która opisała relację z własną toksyczną matką, za jej rolą stoi doświadczenie osoby traktowanej jako obca.

Całość ma wymiar terapeutyczny, modny dziś, ale i bardzo potrzebny. Żyjący w cieniu Róży i wybierający różne strategie przetrwania syn (Michał Sikorski – popularny dziś m.in. za sprawą roli księdza Jakuba w serialu „1670”), córka (Monika Roszko), mąż (Andrzej Szubski), synowa (Kornelia Trawkowska) i zięć (Mariusz Adamski) dostają szansę opowiedzenia swoich historii, wyrażenia bólu, ale też usłyszenia i skonfrontowania się z historiami innych. Po to, by pójść własną drogą i w przyszłości nie umierać, jak Róża, z poczuciem, że właściwie nie żyli. TVP1, 20 maja, godz. 20:30.

„Cudzoziemka”Piotr Skórnicki/Agencja Wyborcza.pl„Cudzoziemka”

„1989” i opowieść matki Grzegorza Przemyka

Zaś TVP Kultura pokaże „W maju się nie umiera”, kolejny głośny monodram, tym razem z tekstem Piotra Rowickiego na podstawie reportażu Cezarego Łazarewicza (reż. Anna Gryszkówna, prod. Dom Spotkań z Historią w Warszawie) i z Agnieszką Przepiórską w przejmującej roli Barbary Sadowskiej: poetki, opozycjonistki i matki zamordowanego przez milicję w 1983 r. maturzysty Grzegorza Przemyka. Przepiórska w swoich monodramach specjalizuje się w portretowaniu rzeczywistych kobiet: silnych, nieszablonowych i poddawanych dramatycznym próbom. Do jej największych osiągnięć należy wywołujący olbrzymie emocje, a przy tym nieoczywisty monodram „Ginczanka. Przepis na prostotę życia”. W roli Barbary Sadowskiej jest bezkompromisowa wzorem swojej bohaterki. TVP Kultura, 21 maja, godz. 20.

Na finał (i w bliskości 4 czerwca, rocznicy pierwszych wolnych wyborów w 1989 r.) Teatr TVP pokaże hitowy „1989”, transmisję na żywo spektaklu będącego koprodukcją Teatru im. Słowackiego w Krakowie i Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego. To inspirowana „Hamiltonem” rapowana opowieść o ostatniej dekadzie PRL, prowadzącej do wolnej Polski. Dzieło semiotyka kultury Marcina Napiórkowskiego, reżyserki Katarzyny Szyngiery, reportera Mirosława Wlekłego i producenta muzycznego Andrzeja „Webbera” Mikosza, w genialnym wykonaniu krakowskich aktorów, w porywający i poruszający sposób łączy nie tylko losy trzech rodzin: Wałęsów, Frasyniuków i Kuroniów, z historią Polski lat 80., ale też polską przeszłość i współczesność. Wspaniałe jest tu wszystko, od scenariusza po wykonanie. Oraz to, jak od premiery w końcówce 2022 r. zmienia się odbiór kolejnych scen wraz ze zmianą sytuacji w Polsce. TVP1, 27 maja, godz. 20:30.

„1989”Karolina Misztal/Reporter„1989”

Teatr TV: co oglądać, na co czekać

Ponadto Teatr TVP, nawiązując do swojej tradycji, pokaże „Powiem wam, jak zginął” w reż. Marka Bukowskiego – kryminał w stylu Agathy Christie autorstwa Joe Alexa (pseudonim Macieja Słomczyńskiego, tłumacza m.in. sztuk Szekspira i „Ulissesa” Joyce’a). To nowoczesna realizacja popularnego w latach 60. i 70. Teatru Sensacji „Kobra”. Akcja dzieje się w brytyjskich sferach arystokratycznych, pada trup, jest śledztwo i są tajemnice, a w obsadzie m.in. Grzegorz Małecki, Sebastian Stankiewicz, Roma Gąsiorowska, Rafał Gąsowski i Klara Bielawka. TVP1, 13 maja, godz. 20:30.

Na jesień zaś Teatr Telewizji zapowiada m.in. spektakle:

wspaniały i zbierający kolejne nagrody spektakl „Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję”, reż. według własnego tekstu Mateusz Pakuła (Teatr Łaźnia Nowa w Krakowie i Teatr im. Żeromskiego w Kielcach), „Sen srebrny Salomei”, reż. Piotr Cieplak (Teatr im. Modrzejewskiej w Legnicy), „Piękna Zośka”, reż. Marcin Wierzchowski (Teatr Wybrzeże w Gdańsku), „Tartuffe albo szalbierz”, reż. Jacques Lassalle (Teatr Narodowy w Warszawie) czy „Deprawator” (Teatr Polski w Warszawie) i „Dowód na istnienie drugiego” (Teatr Narodowy w Warszawie), oba autorstwa i w reż. Macieja Wojtyszki.

Jest więc nie tylko co oglądać, ale i na co czekać.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kultura

Janusz Rewiński: Misiek, Siara, „Gęba” nowej Polski. Nie uznawał półśrodków, a wszyscy go kochali

Dla wielu na zawsze pozostanie przede wszystkim Siarą z „Kilera”, lecz aktorskie kreacje Janusza Rewińskiego ułożyły się w symboliczną kronikę czasów: upadku komunizmu, bolączek transformacji ustrojowej, politycznych podziałów.

Jakub Demiańczuk
11.06.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną