Orężem nie były rewolwer i dynamit, lecz książki wydawane na Zachodzie i przez długie lata przemycane za żelazną kurtynę różnymi metodami: od tradycyjnego lub nietypowego przemytu przez granicę po flotylle balonów.
Rzecz jasna stała za tym wszechpotężna amerykańska agencja wywiadowcza CIA. Utworzonym i finansowanym przez nią programem przemytu książek i wydawnictw (w tym lifestylowych) zakazanych przez komunistów kierował funkcjonariusz urodzony w Rumunii, George Minden. Owo „centrum literackie”, czyli klub książki CIA, rozprowadziło miliony publikacji wydanych na Zachodzie, pokazujących te ciemne strony systemu sowieckiego, które reżimy komunistyczne chciały ukryć przed społeczeństwem.
Minden znał i współpracował m.in. z polskimi wydawnictwami działającymi na Zachodzie, w tym z paryską „Kulturą”. Łączyło je zaangażowanie na rzecz niepodległości Polski, a wydawnictwa chętnie korzystały ze wsparcia Amerykanów. Zimna wojna wymagała nie tylko działań szpiegowskich, militarnych czy dyplomatycznych w obronie wolności, lecz także docierania z prawdą do społeczeństw rządzonych przez komunistów. W tamtych latach mało kto w antyreżimowej opozycji wahał się, czy współpracować – czyli w praktyce brać dolary na działalność niepodległościową – z instytucjami w Ameryce i Europie Zachodniej działającymi na rzecz wolności słowa i praw obywatelskich za żelazną kurtyną. Któż mógłby sprzeciwiać się tym wartościom?
A w Polsce, co najmniej od lat 70., rozwijała się sieć podziemnych redakcji i drukarni, kolporterów i „latających” bibliotek oraz punktów sprzedaży „bibuły”. Najpierw zaczęły się ukazywać, drobnym drukiem, przedruki klasyki antytotalitarnej: „Zniewolonego umysłu” Miłosza, „Innego świata” Herlinga-Grudzińskiego, „Folwarku zwierzęcego” i „Roku 1984” Orwella, „Archipelagu GUŁag” Sołżenicyna. Wkrótce dołączyły pisma i książki redagowane i tworzone w Polsce poza oficjalnym obiegiem wydawniczym i państwową cenzurą. Ten „drugi obieg” rozwijał się mimo represji spadających na osoby z nim związane. Bohaterami książki Englisha są właśnie pionierzy tego ruchu. Wśród nich Mirosław Chojecki i wielu innych.
Powstanie Solidarności radykalnie przyspieszyło rozwój niezależnych wydawnictw wszelkiego rodzaju, gdyż pod ochroną związku tworzyły się kolejne inicjatywy, redakcje, biura wydawnicze. Był to fenomen na taką skalę niespotykany nigdzie w bloku sowieckim.
Stan wojenny, ogłoszony przez gen. Jaruzelskiego, zlikwidował oficjalne struktury Solidarności, ale nie zdołał całkowicie rozbić połączonych sił „drugiego obiegu” z lat siedemdziesiątych i niezależnego ruchu wydawniczego okresu „karnawału” Solidarności. Bezpieka nie zdołała aresztować wszystkich redaktorów, dziennikarzy, drukarzy, kolporterów. Ci, którym udało się uniknąć aresztowania, od razu zaczęli odtwarzać kontakty i kanały informacyjne. Przykładem było małżeństwo Heleny i Witolda Łuczywów.
Najbardziej znaną postacią „drugiego obiegu” wydawniczego stał się Mirosław Chojecki, założyciel NOW-ej (Niezależnej Oficyny Wydawniczej), chemik z wykształcenia, syn uczestniczki zamachu na oprawcę Warszawy, esesmana Kutscherę. Chojecki w momencie ogłoszenia stanu wojennego był w podróży na Zachodzie, gdzie pozostał i organizował pomoc dla ponownie potrzebnego „drugiego obiegu” i podziemnej Solidarności. Robił to z tym większym zaangażowaniem, że wcześniej przekonywał zachodnich oficjeli, iż Jaruzelski nie poważy się podnieść ręki na Solidarność.
Co mogło zafascynować Brytyjczyka specjalizującego się w literaturze faktu właśnie w „drugim obiegu” za żelazną kurtyną? Ano właśnie fakty i postaci z nim związane. Ich losy, momentami jak z seriali sensacyjnych, ich motywacje, zwycięstwa i upadki. Autor opisuje je na szerszym tle historyczno-politycznym. Rozmawia ze swymi bohaterami, korzysta z wielu udokumentowanych źródeł.
Potrafi spleść te losy i zdarzenia w poruszającą opowieść o tym, jak książki pomogły obalić ustrój oparty na kłamstwie i przemocy. To opowieść szczególna dla czytelnika mojego pokolenia i środowiska, który sam maczał palce w tuszu do powielacza w tamtym czasie. Miejmy nadzieję, że już więcej nie będzie w Polsce potrzebny „drugi obieg”.
Charlie English, Klub Książki CIA. Najpilniej strzeżona tajemnica zimnej wojny, przeł. Aleksandra Arumińska, Prószyński i S-ka, Warszawa 2026, s. 447.