Paszporty POLITYKI

Post-romantyzm

Maria Janion, czyli fenomen polskiej tradycji romantycznej

Polski romantyzm wciąż zachowuje swą moc i wciąż zbiera swoje ofiary. Polski romantyzm wciąż zachowuje swą moc i wciąż zbiera swoje ofiary. Mirosław Gryń / Polityka
Uwiedzeni przez Marię Janion długo żyliśmy w przekonaniu, że polski romantyzm umarł w okolicach 1989 r. Jednak to tradycja romantyczna najlepiej tłumaczy, co się z nami stało po transformacyjnym przełomie.
Religia smoleńska szybko stała się ważnym fenomenem społecznym, a w dodatku – pożytecznym narzędziem w rękach Jarosława Kaczyńskiego.Mirosław Gryń/Polityka Religia smoleńska szybko stała się ważnym fenomenem społecznym, a w dodatku – pożytecznym narzędziem w rękach Jarosława Kaczyńskiego.

Gdyby urządzić wśród czytelników POLITYKI plebiscyt, którego celem byłoby wskazanie największych osiągnięć czy najbardziej wpływowych rozpoznań rodzimej humanistyki ostatnich – powiedzmy – 30 lat, wyniki nie byłyby trudne do przewidzenia. Na podium mielibyśmy bez wątpienia Zygmunta Baumana z jego tekstami o trudnej egzystencji w epoce płynnej nowoczesności. Na wyróżnienie zasłużyliby pewnie autorzy, którzy opisywali naszą transformację w kategoriach „modernizacji imitacyjnej”.

Czytaj także

Społeczeństwo

Ukraińska kelnerka o swojej pracy w polskich hotelach

Kobiety traktują nas jak powietrze, mężczyźni często proponują nam seks, a dzieci uważają za służące, którym nie należy się szacunek – opowiada Ukrainka, która od czterech lat pracuje na polskim wybrzeżu.

Katarzyna Zdanowicz
17.07.2019