Ludzie i style

Taki mamy klimat

Adam Nawałka po mundialu żegna się z pracą trenera reprezentacji Polski

Adam Nawałka żegna się z pracą selekcjonera reprezentacji Polski w piłce nożnej Adam Nawałka żegna się z pracą selekcjonera reprezentacji Polski w piłce nożnej Andrzej Hulimka / Forum
Klęska na rosyjskim mundialu była ostatnim akcentem w pracy trenera Adama Nawałki z reprezentacją Polski. Ale o zwolnieniu przesądziło co innego.

Ze słów prezesa PZPN Zbigniewa Bońka wynika, że ciąg dalszy selekcjonera jak najbardziej sobie wyobrażał, ale nie było ku temu klimatu. Klimat popsuli dziennikarze, dopuszczając się wobec trenera Nawałki niedopuszczalnej krytyki, a nawet, jak się wyraził prezes, szczucia. Nie dysponując merytorycznymi argumentami, dokuczali i wyszydzali, a to były ciosy poniżej pasa. W takiej atmosferze dalsza praca Nawałki była po prostu niemożliwa. Innymi słowy: nowy selekcjoner dostanie od dziennikarzy kredyt zaufania, na co Nawałka nie mógł liczyć. O klimat nienawiści niestety nie dało się już selekcjonera zapytać, bo po udzieleniu odpowiedzi na kilka skierowanych do niego pytań opuścił konferencję.

Czytaj także: Występ Polaków na mundialu to była katastrofa

Bezbłędny występ czy niewłaściwa selekcja i złe przygotowanie piłkarzy?

Tak wygląda ideologia dopasowana do faktu, że selekcjonera Nawałki już nie ma. Oficjalne konferencje prasowe rzadko dostarczają konkretnych odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania. Wbrew temu, co mówił prezes Boniek, merytoryczna krytyka miała miejsce i nawet w paru punktach pokryła się z wnioskami przedstawionymi przez trenera na konferencji. Przede wszystkim: błąd w wyborze pierwszego składu na mecz z Senegalem, niewłaściwi ludzie w niewłaściwych rolach.

Pomundialowy raport wciąż jest przez Nawałkę i jego sztab pisany, ale pewne wnioski, którymi podzielił się w swoim ostatnim publicznym wystąpieniu jako selekcjoner, rozjeżdżają się nie tylko z opiniami dziennikarzy, ale i ocenami ekspertów z futbolowego podwórka. Błędów w selekcji nie było. Piłkarze byli przygotowani optymalnie. Forma fizyczna była bez zarzutu. Czy takie same wnioski trafią do raportu, czy to tylko wersja na użytek opinii publicznej, tego się nie dowiemy. Proste skwitowanie: „myśmy byli przygotowani optymalnie, ale rywale optymalniej”, nie brzmi jednak poważnie.

Kto zastąpi Nawałkę?

Teraz z innym banalnym, ale i mało pokrzepiającym powodem porażki: „taki jest kwiat polskiego piłkarstwa, lepszych próżno szukać”, zderzy się kolejny selekcjoner. Kto nim będzie – to na razie tajemnica. Nie wydaje się, by znaleziono kandydata na polskim rynku – z powodu braku charyzmy oraz odpowiedniego autorytetu mającego imponować piłkarzom na co dzień stykającym się w klubach z wyższą kulturą piłkarską. Prezes Boniek zaznaczył, że jeśli wybór padnie na obcokrajowca, warunkiem wstępnym będzie znajomość języków, w których można się z piłkarzami porozumieć (czyli angielskiego i niemieckiego). Wbrew temu, co się spekuluje, nie wszystkie tropy prowadzą do Włoch.

Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Czym są uczucia między robotami a ludźmi?

Jak autorka niemieckiego „Die Zeit” próbowała zaprzyjaźnić się ze „sztucznym inteligentem”, Botrisem.

Ana Mayr, [tł.] Adam Krzemiński
14.05.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną