Siódemka dla seniora
Smutna prawda o starości w Polsce: rzadko kiedy jest ona godna. Piszemy o tym regularnie od dwóch lat w cyklu „Odchodzić po ludzku”. Teraz, wraz z Puckim Hospicjum pw. św. Ojca Pio, wskazujemy, co należy zmienić, zreformować, na co rządzący powinni zwrócić szczególną uwagę.
Starzenie się społeczeństw to jedno z największych wyzwań współczesnych państw. W wielu miejscach widać wyraźne luki w systemie opieki długoterminowej. Tradycyjne modele – oparte głównie na instytucjach lub rodzinie coraz częściej okazują się niewystarczające.
Pokazujemy na naszych łamach, jak w praktyce wygląda w Polsce starość. Przyglądamy się jej z bliska, pod różnym kątem, bez upiększeń i różowych okularów. Opisujemy codzienność ludzi obłożnie chorych, gasnących, a także ich bliskich i opiekunów. Wskazujemy nie tylko problemy, ale i konieczne rozwiązania.
Dzięki naszemu partnerowi – i przy jego wydatnym merytorycznym wsparciu – opracowaliśmy poradnik dla opiekunów domowych osób starszych, chorych i niesamodzielnych, w którym znajdą Państwo wszystkie niezbędne informacje.
Przejście na emeryturę w Polsce częściej jest efektem środowiskowej presji niż suwerennym wyborem. Choć nasze społeczeństwo szybko się starzeje, wciąż nie potrafimy zagospodarować kapitału osób po sześćdziesiątce – mimo że coraz więcej z nich chce pracować dalej.
W instytucjach medycznych śmierć często kończy relację: pacjent znika, zostaje ciało i procedura. W Puckim Hospicjum pw. św. Ojca Pio jest inaczej. Tu po śmierci nadal mówi się po imieniu, zapala świecę i wykonuje ostatnie gesty z tą samą uważnością co wcześniej. O szacunku wobec zmarłych opowiada Dorota Gąsiorowska, opiekun medyczny z Puckiego Hospicjum.
W tym konkursie nie miało znaczenia, czy najlepsze nogi politechniki wygrają z najlepszymi nogami z baru mlecznego. Koron było 13, tyle ile biorących udział w konkursie Miss 80+, bo wszystkie kandydatki miały piękne życie.
Angielski, zajęcia taneczne, wykłady z kultury japońskiej albo dietetyki. Do tego: potańcówki, wyprawy do kina, na basen… Pomysłów na aktywną trzecią – a może i czwartą – młodość są dziesiątki. Kto z nich korzysta? I dlaczego warto wychodzić z domu?