NFZ a szpitale: pat trwa

Sezonowy przegląd patologii
Szpitale wstrzymują przyjęcia pacjentów. Jak wiadomo, co roku w czwartym kwartale brakuje pieniędzy, bo właśnie wyczerpały się limity.
Wprawdzie NFZ jest monopolistą, ale to tylko płatnik. Polityki zdrowotnej w kraju nie kształtuje nikt.
Dana Neely/Getty Images/FPM

Wprawdzie NFZ jest monopolistą, ale to tylko płatnik. Polityki zdrowotnej w kraju nie kształtuje nikt.

Z powodu zbyt niskich kontraktów z NFZ lekarze specjaliści polecają swoje prywatne usługi lub radzą ponowić próbę dostania się do szpitala po nowym roku. Co prawda sami lekarze z powodu wykonania kontraktów nie przestają od października brać pensji, mimo że pracy mają o wiele mniej. Bo NFZ musi pokrywać koszty płac i utrzymania placówek (to ok. 80 proc. kosztów służby zdrowia), ale brakuje mu 20 proc. na dopłaty do tzw. procedur. Więc lekarze do pracy muszą przychodzić, ale leczyć nie powinni.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną