Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Rynek

Z Chin? Będzie drożej w sumie o 27 zł. Paczkowa podwyżka to nie ostatni ruch Europy

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
Chińskie platformy jeszcze się nie poddają. Chińskie platformy jeszcze się nie poddają. Shutterstock
Zamiast 3 euro już 5 – dodatkowe opłaty za przesyłki z Chin wzrosną za kilka dni. Unijna taktyka zaczyna działać. Na azjatyckich platformach rzeczywiście kupujemy mniej, ale Temu, Shein i AliExpress już mają pomysły, jak dalej rozwijać się w Europie.

Formalnie to druga, odrębna opłata, ale w rzeczywistości obie będą pobierane razem od firmy wysyłającej przesyłkę do Unii Europejskiej. Od 1 lipca obowiązuje już zryczałtowane cło w wysokości 3 euro za każdą kategorię produktu w przypadku paczek o wartości do 150 euro. 1 listopada dochodzi opłata w wysokości 2 euro – również za każdą kategorię produktu (deklarowana wartość paczki nie ma w tym przypadku znaczenia).

27 zł za każdą kategorię produktu

Tym razem nie chodzi o cło, lecz o środki na pokrycie odpraw celnych ogromnej liczby paczek (w ubiegłym roku było ich niemal 6 mld) napływających spoza Unii do krajów członkowskich co roku – głównie z Chin. Jednak w praktyce cel nowej opłaty nie ma znaczenia dla klientów. Liczą się skutki – dodatkowe koszty wyniosą od listopada nie 3, ale 5 euro (powiększone jeszcze o podatek VAT) za każdą kategorię produktu. W przeliczeniu na naszą walutę to ok. 27 zł.

Kwota wciąż raczej niewielka, jeśli kupujemy droższe artykuły, ale niebagatelna, gdy zamawiamy towary o małej wartości, często impulsowo wrzucane do wirtualnego koszyka w aplikacji. Wyjaśnijmy: ta dopłata dotyczy kategorii produktu, jeśli zatem zamawiamy kilka czy kilkanaście sztuk tego samego towaru, 5 euro plus VAT zostanie naliczone tylko raz. Jeśli jednak w tej samej paczce znajdą się różne artykuły, dopłata zostanie pobrana za każdy z nich. Już wiadomo, że po wprowadzeniu latem zryczałtowanego cła w wysokości 3 euro liczba paczek wysłanych z Chin do Europy, w tym Polski, gwałtownie spadła – o około połowę. Prawdopodobnie podwyżka z 3 do 5 euro jeszcze pogłębi ten proces.

Chińskie platformy jednak się nie poddają. Częściowo biorą dodatkowe opłaty na siebie, chociaż równocześnie wymagają większych zakupów, aby klient osiągnął próg darmowej dostawy.

Reklama