Nauczyciele nie radzą sobie z agresją uczniów

Gnojki
Precedens: nauczycielka z Suwałk znieważona przez uczniów gimnazjum podczas lekcji poskarżyła się sądowi. Lżyli ją, obnażali się, wychodzili z klasy, gadali przez telefony, oddawali mocz – wszystko podczas lekcji. Co się dzieje w szkolnych klasach?
„Telefon komórkowy to powszechny gadżet wszystkich szkół, a dla nauczycieli także jeden z powodów utraty kontroli nad uczniem”.
EAST NEWS

„Telefon komórkowy to powszechny gadżet wszystkich szkół, a dla nauczycieli także jeden z powodów utraty kontroli nad uczniem”.

W Suwałkach gimnazjaliści i ich rodzice nauczyli się, że pani Teresa od matematyki jest funkcjonariuszem publicznym, na którego nie wolno podnosić ręki ani głosu. We wrześniu do szkoły przyszli policjanci z nakazami stawienia się w sądzie dla kilkorga uczniów trzeciej klasy. Za znieważenie funkcjonariusza publicznego można trafić do więzienia na 3 lata.

Nic niezwykłego

– Ale to jest quasi-postępowanie, bo mamy do czynienia z nieletnimi – mówi Marcin Walczuk, sędzia Sądu Okręgowego w Suwałkach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną