Dla prokuratorów gwałt to nie gwałt. Niech się tym zajmą Ziobro i Jaki
Prokuratura w Zamościu uznała, że gwałt na 26-letniej kobiecie nie ma „znamion czynu zabronionego”. To nie jedyny taki wyrok w sprawach o przemoc wobec kobiet.
Żeby gwałt udowodnić, przed kobietami stawia się wymagania znacznie wyższe od tych, jakie stawia się innym pokrzywdzonym.
roga muffin/Flickr CC by 2.0

Żeby gwałt udowodnić, przed kobietami stawia się wymagania znacznie wyższe od tych, jakie stawia się innym pokrzywdzonym.

6 listopada ubiegłego roku Monika wyszła na cmentarz, żeby zająć się grobem ojca. Spotkała tam mężczyznę z sąsiedniej wsi. 51-letniego hydraulika, który wymieniał w jej domu piec. Ten złapał ją wpół i zgwałcił.

26-latka ma orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności umysłowej. Niewyraźnie mówi, nie zna się na zegarku, potrafi się zgubić. Prokuratura Rejonowa postępowanie umorzyła, bo nie dopatrzyła się „znamion czynu zabronionego”. 51-letni Henryk w sprawie zeznawał jako świadek.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną