Społeczeństwo

Na rozpoczęcie szkoły na mszę świętą marsz

Święcenie plecaków w kościele Święcenie plecaków w kościele Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
W wielu polskich szkołach inauguracja roku szkolnego rozpoczęła się od mszy. Uczniowie szli na nie wraz z wychowawcami. W niektórych przypadkach do kościoła uczniowie mają iść 3 września, kiedy powinny się już odbywać normalne lekcje.

Pierwszoklasiści wystawiający w kościele do poświęcenia nowe tornistry, książki i przybory. Błogosławieństwo od proboszcza w sali gimnastycznej. Zorganizowane wyjścia z wychowawcami na mszę, „by dobrze rozpocząć kolejną klasę”. Tak w wielu miejscach wyglądają pierwsze dni roku szkolnego. Czy to w Polsce jeszcze powinno dziwić? Według danych Fundacji „Wolność od Religii” w aż 63 proc. placówek z okazji ważnych uroczystości szkolnych odbywają się msze. A początek roku to jedna z najbardziej oczywistych okazji. Poniżej kilka przykładów.

Wyjście do kościoła z wychowawcami?

W tym roku uroczyste otwarcie przedszkola nr 11 oraz inauguracja roku szkolnego w szkole podstawowej nr 6 im. Mieszka I w Świnoujściu rozpoczęły się mszą w kościele Chrystusa Króla. Zapraszał na nią prezydent Świnoujścia Janusz Żmurkiewicz, a wydarzenie miało rangę „wojewódzkiej inauguracji roku szkolnego”.

Iława, szkoła podstawowa im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. „Jak co roku msza na pierwszym miejscu (ani słowa, że dla chętnych). Jedyna zmiana to to, że podali konkretną godzinę rozpoczęcia roku szkolnego” – napisała na Facebooku jedna z zaniepokojonych matek, której dziecko nie chodzi na religię.

Czytaj także: Religia w szkole – nieobowiązkowa i szkodliwa

Zespół szkół w Przegini. Uczniowie zostali poinformowani, że 2 września o godz. 7:50 muszą stawić się w szkole, a po sprawdzeniu obecności z wychowawcami udać się do kościoła. Jakoś nikt nie pamiętał, że wyjścia na wydarzenia religijne związane z uczęszczaniem na zajęcia religii określonego wyznania powinny być organizowane przez nauczycieli właśnie tego przedmiotu.

Są szkoły, w których wyjście do kościoła organizuje się 3 września, kiedy powinny już trwać lekcje. Elżbieta interweniowała w szkole swojego dziecka, gdzie zapowiedziano mszę we wtorek o godz. 9. Nazwy miejscowości nie chce podać, bo boi się ostracyzmu. W piśmie do dyrekcji napisała: „Szkoła jest instytucją świecką, a religia – zajęciami nieobowiązkowymi. Kult religijny nie ma prawa zakłócać normalnego trybu pracy szkoły ani pogwałcać idei, dla której została powołana, tj. edukacji. Zajęcia związane z obrzędami religijnymi nie mają prawa odbywać się kosztem obowiązkowych zajęć edukacyjnych”. Odpowiedź jeszcze nie nadeszła.

Aleksandra z Wrześni, której dwoje dzieci uczy się w technikach, była oburzona, kiedy w jednej ze szkół częścią zakończenia roku miała być msza. „Napisałam maila do sekretariatu z pytaniem, dlaczego informacje o mszy są przekazywane na profilu świeckiej szkoły, a nie na stronie parafii. Nie odpisano mi, był tylko telefon, że ksiądz prosił, żeby je podać. Poprosiłam wtedy, żeby ich nie podawać, bo zainteresowany sam trafi, a szkoła powinna promować naukę, a nie zabobony. Rozmowa była grzeczna i na początku roku już informacji o mszy nie ma”. Kłopoty są także z lekcjami religii. Aleksandra chciała, by religia była na skrajnych lekcjach – w jednej szkole się udało, w innej nie. Nie chce mówić, o które szkoły chodzi, bo „jeśli rzuci coś w eter, to mściwy chrześcijański dyrektor nie da żyć jej dziecku. Walka o normalność trwa cały czas”.

W szkole podstawowej nr 3 w Ciechanowie dzieci nie muszą wychodzić do kościoła. Proboszcz przychodzi do nich. Błogosławieństwo sali gimnastycznej odbywa się na rozpoczęcie i zakończenie roku. Najpierw przemawia dyrektor, później przedstawiciel rady rodziców, a następnie ksiądz. Później następuje błogosławieństwo, a dzieci się modlą. Dlatego Katarzyna rezygnuje z uczestnictwa w inauguracji i zabiera dzieci prosto do sal. Jej starszy syn od września będzie uczniem piątej klasy. Ma szansę na etykę, w przeciwieństwie do młodszego brata, ucznia drugiej klasy – w jego szkole jest dopiero od czwartej wzwyż. Młodsze dzieci spędzają więc czas w świetlicy. Mimo że szkoła ma obowiązek zorganizowania etyki dla każdego chętnego.

Czy modlitwy są zgodne z prawem?

Menowskie rozporządzenie jeszcze z kwietnia 1992 r. dopuszcza odmawianie modlitwy w szkole, zaznacza jednak, że „powinno być wyrazem wspólnego dążenia uczniów oraz taktu i delikatności ze strony nauczycieli i wychowawców”. Według Fundacji „Wolność od Religii” nie powinno się odmawiać modlitw podczas uroczystości ogólnoszkolnych, ponieważ nosi to znamiona „wymuszenia” wobec osób niewierzących i mniejszości religijnych.

– Jeśli msza jest umieszczana między obowiązkowymi elementami rozpoczęcia roku albo ogłoszenie skierowane do szkolnej społeczności jest sformułowane w taki sposób, jakby msza była obowiązkowa, mamy do czynienia z nadużyciem. Przypominam, że w Polsce obowiązuje konstytucyjny zapis, iż „nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych”. Dotyczy to również szkół – uważa Tomasz Kalbarczyk z Fundacji „WoR”. A to znaczy, że udział w uroczystościach religijnych powinien wypływać wyłącznie z chęci potwierdzonej zgodą rodziców lub własnej pełnoletnich uczniów. – Mamy prawo do nieujawniania swojego światopoglądu, organizacja ewentualnych uroczystości powinna uszanować komfort osób, które nie są nimi zainteresowane, w przeciwnym wypadku mamy do czynienia z łamaniem wolności sumienia oraz podstawowych praw człowieka.

Czytaj także: Wszystko, czego nie wiemy o lekcjach religii: Kto i za co właściwie płaci?

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Świat

NIEMCY: Berlin ciągnie do Moskwy

Osiem dekad po pakcie Ribbentrop-Mołotow w Niemczech rośnie presja na kolejną odwilż w relacjach z Rosją. Działania polskiego rządu raczej nie studzą tego zapału.

Adam Krzemiński
02.09.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną