Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Nauczyciel Roku 2021 będzie pierwszym zwolnionym z pracy?

Uroczystość wręczenia nagród dla Nauczyciela Roku i Nauczycielki Jutra Uroczystość wręczenia nagród dla Nauczyciela Roku i Nauczycielki Jutra Jacek Marczewski / Agencja Gazeta
Teraz młodzi mogą otrzymywać nagrody, wyróżnienia i dyplomy dla najlepszych. Gdy wzrośnie pensum, będą musieli odejść. Tytuł Nauczyciela Roku to jak nagroda na pożegnanie.

Dariusz Martynowicz – Nauczyciel Roku 2021 – usłyszał w Sali Wielkiej Zamku Królewskiego w Warszawie tak wiele słów uznania i podziwu, że dla równowagi trzeba by go za coś skrytykować. Jest nawet za co. Otóż tak długo przemawiał, odbierając nagrodę, że publiczność plotkowała, iż zwycięzca konkursu nie dziękuje, lecz wygłasza exposé. Mówił, jakby był ministrem i ogłaszał w Sejmie plan naprawy edukacji. Mówił mądrze, ale zdecydowanie za długo (obowiązywał limit czterech zdań).

Ze szkół odchodzą najlepsi z najlepszych

Oczywiście nagrodzonemu wolno więcej, wolno mu także marzyć o lepszej szkole, fantazjować i popadać w gadulstwo. Wolno nawet pod wpływem wzruszenia zaszaleć. Więc Nagrodzony marzył, szalał i oczarowywał słuchaczy. Rzeczywistość jednak jest taka, że Nauczyciel Roku 2021 będzie pierwszym, który zostanie zwolniony z pracy, gdy w życie wejdzie prawo Czarnka. Może więc to ostatnia jego mowa jako nauczyciela, który dziękuje. Niebawem może już tylko przeklinać i żałować lat zmarnowanych w zawodzie, który nie ma w Polsce przyszłości. Przyszłość pokaże, czy mistrz dołączy do grona byłych belfrów (część poprzednich laureatów konkursu już się pożegnała ze szkołą, m.in. Przemysław Staroń, Nauczyciel Roku 2018). To już w Polsce tradycja, że do wroga strzela się diamentami, a ze szkół odchodzą najlepsi z najlepszych.

Dariusz Martynowicz przyznał, iż jest najmłodszym w zespole polonistów w swojej szkole, ma najkrótszy staż pracy, więc jak minister podniesie pensum, zabraknie godzin właśnie dla niego.

Reklama