Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Społeczeństwo

Młodzież śpiewa na studniówce: „j...ć PiS”. Będzie kara?

Studniówka Studniówka Tomasz Pietrzyk / Agencja Gazeta
Dyrektor elbląskiego liceum stara się ukarać wszystkich jak popadnie, bo wie, że w przeciwnym razie jego kariera wisi na włosku. Kurator może go bowiem odwołać. Ale czyja to wina, że artystów nosi do pisania tekstów o rządzącej partii?

Nie słyszałem na własne uszy, co śpiewano na studniówce w mojej szkole, gdyż nie byłem. Nauczyciele, którzy byli, opowiadali, że na parkiecie królowali Mata i Cypis. Jakie konkretnie utwory puszczano, nie pytałem.

Kiedy jednak wybuchła afera z licealistami z Elbląga, którzy na swoim balu śpiewali wulgarne teksty przeciwko PiS, zacząłem dopytywać, jakie teksty można było usłyszeć u nas. A jak można było usłyszeć, to i pewnie zaśpiewać. Dowiedziałem się, że akustyka na sali była bardzo słaba. Jeden wielki huk i tyle. Żaden nauczyciel nie zrozumiał, co nasza młodzież śpiewała.

Młodzież śpiewa: „j...ć PiS!”

W Elblągu akustyka musiała być lepsza, skoro usłyszano, że młodzież śpiewa: „j...ć PiS!”. Teraz dyrektor liceum stara się ukarać wszystkich jak popadnie, bo dobrze wie, że w przeciwnym razie jego kariera wisi na włosku. Kurator może bowiem go odwołać.

Zapytałem dzisiaj uczniów, jaki utwór Cypisa mi polecają. Dowiedziałem się, że żaden nie jest dla mnie. On jest dla młodzieży, która nienawidzi PiS. Nie powinienem tego słuchać. A wy słuchacie? Każdy słucha, panie profesorze. Nie drążyłem tematu, co to oznacza. Czy każdy nienawidzi „sami wiecie kogo”. Za moich czasów licealnych nauczycielka zwróciła uwagę, że śpiewamy „chcemy bić ZOMO”, i stwierdziła, że nie powinniśmy słuchać Perfectu. Ale dlaczego, pani profesor? Nie chciała z nami rozmawiać. Nie, bo nie.

Kiedy zagadałem inną grupę o Cypisa i Matę – niech mi przybliżą artystów – okazało się, że moi uczniowie są znawcami. Gdy poprosiłem, aby coś zaśpiewali, odpowiedzieli, że nie mogą przy mnie (kultura zobowiązuje). Znają teksty bardzo dobrze, ale przy mnie nie zaśpiewają. Niech profesor nawet nie prosi. Zapytałem, czy to jest dobra muzyka na studniówkę. Odpowiedzieli, że doskonała, bardzo rytmiczna, tylko na parkiecie nie mogą znajdować się nauczyciele. To jest muzyka tylko dla młodzieży. Idealna do zabawy.

Wypowiedzą się Czarnek i kurator Nowak?

Koleżanka, która bawiła się na studniówce, opowiadała, że nie było przy czym tańczyć. W końcu tak się zdenerwowała, że poszła do didżeja i kazała puścić Krawczyka. Gdyby nie to, całą imprezę przesiedziałaby przy stoliku. A tak chociaż kilka razy zatańczyła. Po Krawczyku znowu był Mata, a po nim Cypis, więc nauczyciele wybrali siedzenie przy stolikach i gadanie. Na pytanie, czy słyszała, jak śpiewali, odpowiedziała, że nie. Jeśli nawet śpiewali, to niezrozumiale. Zresztą byli sami na parkiecie, więc mogli bawić się tak, jak lubią. Czy powtarzanie za raperem słów „j...ć PiS” jest niedopuszczalne?

Podśpiewuję czasem: „chcemy bić ZOMO”, by przypomnieć sobie, jak to denerwowało moich nauczycieli. Szczególnie jedną. Na nią musieliśmy uważać. Im bardziej się sprzeciwiała, tym bardziej nam się chciało śpiewać. I teraz pewnie będzie podobnie. Jeśli sprawa elbląskich licealistów nie przycichnie, lecz zostanie rozdmuchana, wypowiedzą się Czarnek i kurator Nowak, cała oświata będzie śpiewać teksty Cypisa i Maty. Osobiście wolę Perfect, ale rozumiem, gdy komuś bliższy jest inny twórca. Trudno mi zaakceptować estetykę Cypisa czy Maty, ale jak się mocniej zastanowić, to nie ma różnicy. W „chcemy bić ZOMO” i „j...ć PiS” jest ten sam gniew. Nasze pokolenie i obecne wkurza to samo, czyli ustrój państwa. Tamten i ten rząd źle postępuje z młodzieżą, więc młodzież wyraża swój gniew.

Czytaj też: Młodzież będzie się uczyć o tych wstrętnych postkomunistach

PiS jest naprawdę inspirujący

„J...ć ZOMO” – tak, to mogliby maturzyści śpiewać na swojej studniówce. Za szerzenie nienawiści wobec komuny dostaliby zapewne nagrodę od ministra Czarnka. Niestety ani Cypis, ani Mata nie nagrali utworu o nienawiści do ZOMO, więc młodzież nie ma co śpiewać. W muzyce młodzieżowej króluje PiS. Czyja to wina, że artystów nosi do pisania tekstów na temat rządzącej partii? Na pewno nie nastolatków. Sztukę tworzy samo życie. PiS jest naprawdę inspirujący. Przestańcie robić rzeczy, które ludzi wk…wiają, to nastolatki przestaną o was śpiewać.

Żeby nie było wątpliwości, oficjalne stanowisko mojej szkoły jest takie, że młodzież ma prawo wyrażać swoje poglądy, ale kulturalnym językiem. Jeśli więc nasi uczniowie chcą śpiewać o PiS coś innego niż „j...ć”, to… no, właśnie, jak to wyrazić językiem Kochanowskiego, Mickiewicza i Miłosza? Myślę już cały dzień i nic mi nie przychodzi do głowy. Może by jakiś artysta pomógł. Janerka albo Kazik, ratujcie!

Dyrektorowi elbląskiego liceum i wszystkim chętnym do karania uczniów przypomnę zasadę pedagogiczną: karą jest brak nagrody. Za karę nie dajcie uczniom nagród na koniec roku i na tym poprzestańcie.

Czytaj też: Przyganiał Czarnek małopolskiej kurator oświaty

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Obcy bliźniacy. Jak się dziś żyje sobowtórom Putina i Zełenskiego

Podobieństwo do znanych osób bywa lukratywne. Ale w zależności od tego, do kogo jest się podobnym, także niebezpieczne.

Edyta Gietka
28.05.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną