Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

PiS rozjeżdża nauczycieli niskimi zarobkami. Po co w ogóle wstawać do pracy?

Minister edukacji Przemysław Czarnek Minister edukacji Przemysław Czarnek Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl
Nauczycielom już puszczają nerwy. Może nawet wszyscy wygarniemy światu, co myślimy o relacji naszych zarobków do stawianych nam wymagań? Za rządów PiS te relacje zrobiły się wyjątkowo niesprawiedliwe, a od 1 stycznia wręcz koszmarne.

Nauczyciele otrzymują wynagrodzenie z góry. Zaraz po Nowym Roku na konto wpływa pensja i już wiedzą, jak ich praca będzie oceniana w najbliższej przyszłości. Życzenie pomyślności znowu się nie spełni. Gdyby jako wyraz dobrej woli rządu dostali nawet niewielką podwyżkę, choćby częściowo niwelującą skutki inflacji, byliby zmotywowani do lepszej pracy. Niestety otrzymują obniżkę, ich pensja jest coraz mniejsza. Wchodzą w kolejny rok w kiepskich nastrojach. Boją się, ile im PiS znowu zabierze.

Nauczyciel z mniejszą pensją niż woźna

W 2022 r. zawinił Polski Ład, z powodu którego pensje w styczniu były mniejsze nawet o 300 zł. Jednak i kilkadziesiąt złotych straty podcinało nauczycielom skrzydła. Był to bowiem wyraźny dowód, że w oświacie może być tylko gorzej. Ludzie tracili nadzieję na poprawę losu i masowo rzucali pracę w szkole. Jeszcze nigdy w Polsce nie brakowało tylu nauczycieli. Każda placówka zgłaszała w kuratorium oświaty, iż ma wakat lub wakaty. Nie ma chętnych do uczenia dzieci, zróbcie coś.

W 2023 r. okazało się, że nauczycielskie zarobki sięgnęły dna. Część pedagogów (aż trzy grupy uposażenia z sześciu) ma pensję niższą od minimalnej krajowej (pozostałe nieznacznie wyższą). Żeby nie doszło do złamania prawa pracy, dyrektor będzie musiał im wyrównać do najniższej ustawowo kwoty (wynagrodzenie minimalne wynosi 3490 zł brutto, a nauczyciela początkującego 66 zł mniej). Gdyby nie to, początkujący nauczyciel z tytułem magistra i przygotowaniem pedagogicznym zarabiałby mniej niż początkująca woźna z wykształceniem podstawowym. Jak nauczyciel ma motywować dzieci do nauki, jeśli swoim przykładem dowodzi, iż wykształcenie nie popłaca?

Reklama