Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

Tragiczna siatka godzin w liceach. MEN robi dobrze korepetytorom, reszta zgrzyta zębami

Szkoły, które mają problem z pozyskaniem nauczycieli kluczowych przedmiotów, będą pozorować przygotowywanie do matury. Tego w Polsce w publicznych szkołach jeszcze nie było. Szkoły, które mają problem z pozyskaniem nauczycieli kluczowych przedmiotów, będą pozorować przygotowywanie do matury. Tego w Polsce w publicznych szkołach jeszcze nie było. Marcin Wojciechowski / Agencja Wyborcza.pl
MEN przedstawił propozycję, z której wynika, że godzin na naukę przedmiotów na poziomie rozszerzonym będzie dużo mniej. Siatka jest tak skomplikowana, że uczeń i rodzic połapią się, że coś tu nie gra, dopiero w ostatnim roku przed maturą.

1 września 2027 r. do szkół ponadpodstawowych wejdzie reforma edukacji, a wraz z nią nie tylko odmienione podstawy programowe, ale też nowa siatka godzin (liczba lekcji przypadających na każdy przedmiot). MEN przedstawił propozycję, z której wynika, że godzin na naukę przedmiotów na poziomie rozszerzonym będzie dużo mniej. Uczniów i rodziców wcale to nie ucieszy.

Szkoły będą gorzej przygotowywać do egzaminów. Dziś bez korepetycji trudno dobrze zdać maturę. Po zmianach będzie to właściwie niemożliwe. Jeżeli MEN nie wycofa się z okrojonej siatki godzin, korepetytorów czeka prawdziwy raj. Na miejscu uczniów, którym zależy na wynikach, już teraz rezerwowałbym miejsca. Jak się wszyscy zorientują, na czym polega zmiana, korepetytorzy nie dadzą rady obsłużyć każdego chętnego. I ceny wzrosną.

Kiedy uczniowie się połapią

Obecnie w liceum nauka na poziomie rozszerzonym zaczyna się od pierwszej klasy i trwa przez cztery lata. Rozszerzane są trzy przedmioty w wymiarze 22 godzin tygodniowo w cyklu czteroletnim (5–6 godzin przypada na rozszerzenia w każdej klasie). Na jeden przedmiot wypada więc średnio 7–8 godzin (po dwie tygodniowo w każdym roku). Zwykle najważniejszy przedmiot otrzymuje 8 godzin (w klasie humanistycznej to język polski), a pozostałe dwa po 7 (łącznie przez cztery lata).

Reforma przyniesie zmianę na gorsze. Choć liczba godzin na wszystkie przedmioty – ważne i nieważne – się nie zmniejszy (uczeń będzie tyle samo czasu spędzał w szkole), to na naukę na poziomie rozszerzonym przewidziano mniej godzin.

Reklama