Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

Czar pikselowego serca

Czy miłość ma przyszłość? Piotr Mosak dla „Polityki”: Coraz trudniej ją rozpoznać. Coś się zmienia

„Nasz system emocjonalny nie nadąża za natłokiem bodźców i przez to też trudniej miłość rozpoznać”. „Nasz system emocjonalny nie nadąża za natłokiem bodźców i przez to też trudniej miłość rozpoznać”. Arkadiusz Hapka
Rozmowa z terapeutą Piotrem Mosakiem o tym, czy miłość ma przyszłość i jak zwiększyć jej szanse.
„Mniej więcej połowa problemów par jest związana z chaosem, zmęczeniem, stresem i niedostrzeganiem zaangażowania drugiej strony oraz jej potrzeb”.Basia Dziedzic „Mniej więcej połowa problemów par jest związana z chaosem, zmęczeniem, stresem i niedostrzeganiem zaangażowania drugiej strony oraz jej potrzeb”.

JOANNA CIEŚLA: Co pan robi 14 lutego?
PIOTR MOSAK: Nic szczególnego. Nie traktujemy z żoną zbyt poważnie walentynek. Nie widzimy sensu w uleganiu presji na wydawanie pieniędzy i nakręcanie przemysłu gadżetowo-serduszkowego. Może zjemy wspólnie jakąś słodkość albo pójdziemy na dłuższy spacer, a po nim będzie herbata i film. Wszystko to, co lubimy na co dzień.

A jednak ludzie są chętni, żeby poszaleć. W ubiegłym roku według Barometru Providenta Polacy wydawali na walentynki średnio 290 zł. Wśród najmłodszych dorosłych, od 18 do 24 lat, 60 proc. deklaruje, że w jakiś sposób celebruje ten dzień. Co ciekawe, świętujących jest więcej niż osób w stałych związkach – bo partnera albo partnerkę ma tylko co druga osoba w tym wieku.
Ci, którzy nie są w relacjach miłosnych, czasem spotykają się w ten dzień z przyjaciółmi, rodziną, rodzeństwem albo ich obdarowują. Przypominają sobie nawzajem o ciepłych uczuciach, cieszą się, że dobrze im razem. Od pewnego czasu walentynki obchodzi się też przecież w szkołach, dzieciaki dają sobie kartki albo jakieś drobiazgi. Walentynki nie budzą mojego sprzeciwu jako okazja, żeby celebrować różne rodzaje miłości, czułości, życzliwości i dobrych relacji. Znam szefów, którzy wręczają walentynki pracownikom, bo uważają, że mają super zespół.

Czy rosnąca popularność tego święta może świadczyć też o jakimś braku, niedostatku? Bo z miłością romantyczną podobno coraz gorzej – i na świecie, i w Polsce.
Czasem pewnie odbija się w tym też tęsknota za miłością, uczuciem. Czasem silne zaangażowanie. Ludzie rozpoczynają związki i chcą sobie nawzajem pokazać, że to dla nich bardzo istotne. Inne osoby, które mają problemy w relacji, łapią w walentynkach okazję, żeby wyprostować sytuację, przeprosić.

Polityka 7.2026 (3551) z dnia 10.02.2026; Temat tygodnia; s. 14
Oryginalny tytuł tekstu: "Czar pikselowego serca"
Reklama