Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Sport

PZPN zdecydował. Michniewicz nie będzie selekcjonerem reprezentacji

Czesław Michniewicz Czesław Michniewicz Newscom / PAP
Polski Związek Piłki Nożnej przekazał w czwartkowym komunikacie, że Czesław Michniewicz nie będzie dłużej selekcjonerem reprezentacji Polski w piłce nożnej. Nie podał daty wyboru nowego trenera.

„Polski Związek Piłki Nożnej informuje, że z dniem 31 grudnia 2022 roku Czesław Michniewicz przestanie pełnić funkcję selekcjonera reprezentacji Polski” – głosi czwartkowy komunikat.

Murowanie bramki

Prezes PZPN Cezary Kulesza podziękował dotychczasowemu selekcjonerowi za 11 miesięcy pracy. „Jak wiemy, trener przejął kadrę w bardzo trudnym momencie. Mimo tych okoliczności zdołał wywalczyć awans na mundial, utrzymał także miejsce w elicie Ligi Narodów. Poprowadził również reprezentację do pierwszego od 36 lat awansu do fazy pucharowej mistrzostw świata” – mówił.

Czesław Michniewicz przejął kadrę po Paulo Sousie 31 stycznia 2022 r. Wcześniej był trenerem Legii Warszawa. „Naszym celem jest Katar” – mówił niedługo po podpisaniu kontraktu. I rzeczywiście PZPN wymagał od nowego selekcjonera, by polska reprezentacja awansowała na mundial, a potem wyszła z grupy na mistrzostwach. Michniewicz wypełnił ten plan minimum, ale posady nie utrzymał. Prawdopodobnie przez słaby styl, jaki narzucił drużynie, która skupiała się na „murowaniu” własnej bramki.

Czytaj też: Katar 2022. Czesław Michniewicz ogłosił kadrę. Bez wielkich sensacji

Główny hamulcowy

„To już kolejny mundial, w którym polski futbol – a jego emanacją jest narodowa drużyna – staje się synonimem zacofania. Końcowy wynik – czyli pierwszy od 1986 r. awans z grupy – zakłamuje rzeczywistość. Jeśli chodzi o ofensywę, Polacy byli najsłabszym zespołem fazy grupowej mistrzostw (oddali w trzech meczach ledwie cztery celne strzały; nikt nie był gorszy). Grali tchórzliwie i asekuracyjnie; większość reprezentacji, które odpadły po trzech meczach, zostawiła po sobie lepsze wrażenie” – pisał w „Polityce” Marcin Piątek po przegranym meczu z Francją.

Jego zdaniem zawodnicy już wcześniej de facto zwolnili Michniewicza. „W pomeczowych refleksjach piłkarze – wyraźnie zadowoleni z faktu, że udało się w meczu z mistrzami świata uniknąć pogromu – dali jasno do zrozumienia, że głównym hamulcowym reprezentacji i człowiekiem odpowiedzialnym za to, że w trzech grupowych meczach oddali w sumie cztery celne strzały, jest selekcjoner Czesław Michniewicz” – pisał nasz dziennikarz.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Fotoreportaże

Jaki sens szycia? Mamy w Polsce mistrzów, uczniów brak

Krawiectwo miarowe odradza się powoli, bo i powoli rośnie społeczna chęć podkreślenia ubiorem statusu, aspiracji oraz zwykłej satysfakcji z własnego wyglądu. Coraz mniejsze grono mistrzów ma pełne ręce roboty, a następców nie widać.

Marcin Piątek
05.02.2023
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną