Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Janusz Wojciechowski jednak zasiądzie w Europejskim Trybunale Obrachunkowym

Jerzy Dudek / Forum
Obradujący w Luksemburgu ministrowie UE wybrali Janusza Wojciechowskiego na członka ETO – mimo wcześniejszych wątpliwości co do jego kandydatury.

W połowie kwietnia Parlament Europejski negatywnie zaopiniował kandydaturę Janusza Wojciechowskiego na członka Europejskiego Trybunału Obrachunkowego. Dziś europoseł PiS został bezdyskusyjnie wybrany na to stanowisko przez Radę UE, składającą się z ministrów, którzy dziś zebrali się w Luksemburgu.

Jeżeli Wojciechowski zasiądzie w ETO, zwolni się miejsce w Parlamencie Europejskim, które mogłoby zostać objęte przez obecnego ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego. Jednak, jak stwierdził minister w rozmowie z TVN24, mandatu nie obejmie, ponieważ nie chce rezygnować z obecnie pełnionej funkcji.

Dlaczego PE nie zaopiniował Wojciechowskiego?

Jak niedawno pisała Agnieszka Mazurczyk, Janusz Wojciechowski nie przeszedł gładko przez przesłuchanie w PE. Wątpliwości, głównie dotyczące bezstronności politycznej kandydata, mieli wówczas również europosłowie z innych krajów.

Winą za porażkę Wojciechowskiego ekipa PiS obarczyła jednak europosłanki Różę Thun i Julię Piterę, które rzekomo miały osłabić pozycję europosła PiS. Podczas przesłuchania Wojciechowskiego posłowie podnosili, że niestosowne jest objęcie stanowiska członka ETO bezpośrednio po sprawowaniu funkcji wykonawczych w zarządzie partii rządzącej obecnie w Polsce.

Co to jest ETO?

Europejski Trybunał Obrachunkowy kontroluje budżet Unii Europejskiej. Jest to najważniejsza instytucja sprawująca nadzór nad dochodami i wydatkami Unii oraz każdą osobą i organizacją dysponującą unijnymi środkami. Dlatego tak ważne jest, żeby unijny audytor był osobą bezstronną, niezaangażowaną politycznie po żadnej ze stron i krystalicznie czystą pod względem rozliczeń finansowych.

Jednak w przypadku Wojciechowskiego pojawiły się wątpliwości dotyczące jego rozliczeń z Parlamentem Europejskim. W przypadku jednego zastrzeżenia Wojciechowski zwrócił pieniądze, a w drugiej sprawie poprosił o miesiąc na przedstawienie dokumentów uzasadniających pobranie diet.

Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Rynek

Apartamentowce na skażonej ziemi. Ludzie chcą tu mieszkać, a nie powinni

Jak to możliwe, że na skażonych gruntach powstają budynki mieszkalne?

Ryszarda Socha
22.06.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną