Jak na poczynania Korei Północnej reagują jej sąsiedzi?
Kiedy Korea Południowa i Japonia szykują swoich obywateli na najgorsze, Chiny cenzurują w internecie informacje o działaniach Korei Północnej.
Pekin sugeruje, by Pjongjang zawiesił program jądrowy w zamian za rezygnację z amerykańsko-południowokoreańskich manewrów w jego sąsiedztwie.
REUTERS/Jason Lee/Forum

Pekin sugeruje, by Pjongjang zawiesił program jądrowy w zamian za rezygnację z amerykańsko-południowokoreańskich manewrów w jego sąsiedztwie.

Lee Nak-yon, premier Korei Południowej, poinformował, że Kim Dzong Un wystrzeli kolejny pocisk balistyczny, prawdopodobnie 9 września. Tego dnia wypada 69. rocznica powstania Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej. „Sytuacja jest poważna. Wydaje się, że już niedługo Korea Północna osiągnie pełny arsenał jądrowy” – powiedział Lee Nak-yon na spotkaniu ministrów obrony w Seulu, wzywając do podjęcia działań, które mogłyby powstrzymać północnokoreańskiego dyktatora.

Państwa sąsiadujące coraz bardziej niepokoją się zachowaniem Kim Dzong Una. Tempo i śmiałość w działaniach pokazują, że dyktator niespecjalnie przejmuje się ostrzeżeniami ze strony USA czy amerykańskich sojuszników. Choć niektórzy udają, że problem nie istnieje.

Korea Południowa szykuje armię

Sytuacja na Półwyspie Koreańskim jest coraz bardziej napięta. Po ostatniej próbie nuklearnej prezydent Moon Jae-in postanowił zaprezentować możliwości południowokoreańskiej marynarki wojennej przy wschodnim wybrzeżu Półwyspu Koreańskiego. Wcześniej oficjalne ćwiczenia przeprowadziły armia i siły powietrzne. W ten sposób Korea Południowa potwierdziła swą gotowość do ataku, w razie gdyby Kim Dzong Un postanowił posunąć się krok dalej.

Seul skontaktował się również ze Stanami Zjednoczonymi, by porozmawiać o dodatkowym uzbrojeniu: lotniskowcach z napędem atomowym i kierowanych pociskach. Podczas rozmowy telefonicznej Donald Trump zgodził się, by Korea Południowa zwiększyła swój potencjał obronny i tym samym zniosła dotychczasowe ograniczenia dotyczące ładowności pocisków balistycznych: w razie zagrożenia południowokoreańska armia może użyć rakiet o zasięgu powyżej 800 km.

A to nie koniec dozbrajania armii Moon Jae-ina. Wczoraj prezydent Trump zapowiedział na Twitterze, że „pozwoli Japonii i Korei Południowej na zakup znacznej liczby wysoce wyrafinowanego sprzętu wojskowego ze Stanów Zjednoczonych”.

Seul zadecydował również o instalacji czterech kolejnych baterii w ramach amerykańskiej tarczy antyrakietowej THAAD, czyli systemu przeznaczonego do niszczenia głowic pocisków balistycznych w ostatniej (terminalnej) fazie ich lotu.

Według informacji podanych przez CNN mimo przygotowań do działań zbrojnych Korea Południowa wciąż ma nadzieję na pokojowe zakończenie konfliktu. Prezydent Moon Jae-in namawia państwa sojusznicze do dialogu z Kim Dzong Unem i dyplomatycznego rozwiązania sytuacji. Zdania południowokoreańskiego prezydenta nie podziela Donald Trump, który ocenił, że „mówienie nie jest odpowiedzią”.

„Chiny i Korea Północna zawsze będą przyjaciółmi”

Z kolei w Chinach, czyli u jedynego sojusznika Korei Północnej i największego partnera handlowego Kim Dzong Una, władze starają się wyciszyć dyskusję o działaniach północnokoreańskich.

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj