Świat

Ważna decyzja w Hongkongu. Ale to „za mało, za późno”

Mieszkańcy Hongkongu walczą dalej. Mieszkańcy Hongkongu walczą dalej. Studio Incendo / Flickr CC by 2.0
Władze Hongkongu wycofują się z ustawy ekstradycyjnej, ale protestujący nie wpadają w euforię. Do załatwienia zostają inne ważne sprawy.

„Za mało, za późno” – tymi słowami skwitował zapowiedź ostatecznego wycofania projektu ustawy ekstradycyjnej Joshua Wong, jeden z liderów protestów przeciwko niemu. Młody działacz, zatrzymany niedawno przez hongkońską policję, tłumaczył od tygodni mediom światowym, także polskim, że protest dotyczy ustawy, ale nie tylko. Bo w istocie masowe protesty są manifestacją niepokoju o przyszłość Hongkongu.

Hongkong jak Tiananmen

Na razie „globalne miasto” na mocy porozumienia brytyjsko-pekińskiego rządzi się autonomicznie, ale nie wiadomo, co się stanie po 2047 r., kiedy porozumienie wygaśnie. Setki tysięcy osób, protestujących od marca na ulicach Hongkongu, to w znacznej części ludzie młodzi. Ich walka o demokrację i praworządność przypomina protesty chińskich studentów na pl. Tiananmen w 1989 r. Zostały brutalnie i krwawo stłumione, kiedy w Europie rozpadał się blok radziecki.

Tym razem Pekin na razie nie użył siły, choć na granicy zmasował uzbrojone oddziały i ciężki sprzęt, a propaganda rządowa przedstawiała protesty jako inspirowane z zewnątrz zamieszki przeciw ładowi publicznemu i regule „dwa systemy, jeden naród”.

Czytaj także: Skąd się biorą kolory poszczególnych protestów

To jeszcze nie koniec

Mimo to hongkońska młodzież nie przestała wychodzić na ulice, a dziś, kiedy szefowa tamtejszej administracji Carrie Lam ogłosiła, że projekt ustawy ekstradycyjnej zostaje wycofany, protestujący nie wpadli w euforię. Owszem, protesty odniosły skutek, cel główny został osiągnięty, lecz liderzy i aktywiści patrzą trzeźwo.

Do załatwienia są jeszcze inne ważne sprawy: zwolnienie aresztowanych, powołanie komisji śledczej do zbadania legalności zachowania policji, wprowadzenie całkowicie demokratycznych wyborów władz Hongkongu. Te postulaty zostały dziś podtrzymane przez protestujących, a więc nie rezygnują z walki, choć będzie ona prawdopodobnie długim marszem po krętej drodze.

Czytaj także: Czym różni się Hongkong od Chin?

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Osamotnienie – dżuma współczesności?

Mamy w Polsce 5 mln jednoosobowych gospodarstw domowych. Na razie co czwarte gospodarstwo. W 2035 r. – co trzecie.

Ewa Wilk
08.02.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną