Świat

Wojciechowski się uratował, zostanie komisarzem UE

Drugie przesłuchanie Janusza Wojciechowskiego w Parlamencie Europejskim Drugie przesłuchanie Janusza Wojciechowskiego w Parlamencie Europejskim Forum
Janusz Wojciechowski dostał jednomyślne poparcie od koordynatorów wszystkich frakcji w Parlamencie Europejskim. Nikt nie zapytał przyszłego członka Komisji Europejskiej o praworządność w Polsce.

Przesłuchania w Parlamencie Europejskim mają pomóc ocenić przygotowanie merytoryczne kandydata do objęcia konkretnej teki, jego poglądy na ten temat, ale też rzetelność i przywiązanie do wartości unijnych. Kluczowe decyzje Komisji Europejskiej są bowiem podejmowane kolegialnie i w ostateczności – choć nie zdarzyło się to ani razu za kadencji Jeana-Claude’a Junckera – w głosowaniu komisarzy. Wojciechowski będzie zatem, przynajmniej formalnie, współdecydować o sprawach rolnych, ale i np. w zakresie reakcji Brukseli na zagrożenia dla reguł państwa prawa w poszczególnych krajach wspólnoty.

Czytaj też: Drużyna von der Leyen

Wojciechowski lepszy niż tydzień temu

Los Wojciechowskiego zależał od decyzji Europejskiej Partii Ludowej (EPL), bo druga co do wielkości frakcja centrolewicowa od początku sygnalizowała, że pójdzie w tej kwestii za jej decyzją. W zeszłym tygodniu EPL bardzo skłaniała się do utrącenia kandydata (także pod presją wierchuszki PO), ale w ostatnich dwóch–trzech dniach z tonu zaczęła spuszczać i PO, i cała frakcja. – To po części przedwyborcze rachuby Platformy, jak to zagra w kampanii, w czym się nie rozeznaję. A w dużej części nacisk władz EPL, by nie utrudniać życia Ursuli von der Leyen, której utrącono już dwoje kandydatów – tłumaczy nasz rozmówca w Parlamencie Europejskim.

Dziś zielone światło najpierw dali Wojciechowskiemu koordynatorzy centroprawicowej frakcji EPL, centrolewicy i liberalnego klubu Odnowić Europę, a nikt z reprezentantów innych klubów nie miał ochoty na sprzeciw. A zatem Polak dostał jednomyślną i pozytywną rekomendację od europarlamentarnej komisji rolnej (AGRI).

Czytaj też: Były dziennikarz nowym przewodniczącym Parlamentu Europejskiego

Rezerwowi w PiS byli gotowi

Zaważyło być może to, że podczas przesłuchania kandydat wypadł dziś o wiele lepiej niż przed tygodniem. Za pierwszym razem poszło tak źle, że pod znakiem zapytania była nawet decyzja, czy dać mu drugą szansę. A w PiS do wyścigu po fotel już wystartowali kandydaci rezerwowi. Testowano podmianę teki rolnej na transport czasowo zwolniony po utrąceniu kandydatki z Rumunii. Pomocnicy jednego z pretendentów do stołka komisarza – wedle naszych informacji – już nawet zbierali materiały o transporcie.

Wojciechowskiemu bardzo pomogła decyzja, by odpowiadać po polsku, a także znacznie lepsze przygotowanie do pytań, których większość zwykle wcześniej wycieka do kandydatów. Ani dziś, ani przed tygodniem nie pytano go o jego co najmniej publicystyczne wsparcie dla ataków na Trybunał Konstytucyjny i innych zmian w polskim wymiarze sprawiedliwości. To kolejny znak, że w razie wygranej PiS w niedzielnych wyborach Bruksela będzie szła ku „normalizacji relacji” z władzami Polski.

Zrównanie dopłat rolnych w Polsce z resztą Unii? „Jesteśmy na dobrej drodze do wyrównania dopłat. Zrobię wszystko, by stało się to jak najszybciej. Różnice to bolesny temat zwłaszcza w krajach Europy Środkowo-Wschodniej” – powiedział Wojciechowski. Uchylał się od twardych i wiążących obietnic, bo w projekcie budżetu UE na lata 2021–27 nie ma pieniędzy na zrównanie dopłat.

Wojciechowski w jednej z odpowiedzi zadeklarował, że za jego kadencji dokona się zrównanie dopłat do unijnej średniej. Nie dopytano go o szczegóły. Dopłaty w Polsce to już teraz tylko kilka punktów procentowych poniżej unijnej średniej, ale – powtórzmy – w obecnym projekcie budżetu nie ma pieniędzy na pełne dojście do niej do 2024 r.

Czytaj też: Boją się jej najwięksi. Wielka władza w Europie dla Dunki

Mamy problem z Francuzką

Parlament Europejski powinien głosować 23 października nad całym składem nowej Komisji, a potem jej zatwierdzenie musi być sfinalizowane przez Radę Europejską. Wiadomo, że kandydatem na szefa gabinetu komisarza Wojciechowskiego jest Maciej Golubiewski, obecny konsul w USA.

Największy znak zapytania dotyczy teraz Sylvie Goulard, kandydatki Emmanuela Macrona, która ma przejąć tekę po Elżbiecie Bieńkowskiej. Goulard czeka w ten czwartek powtórne przesłuchanie – chodzi o zarzuty o niedozwolone finansowanie działalności krajowej jej partii (m.in. płacy jej asystenta w Brukseli) z funduszy europarlamentarnych, gdy była posłanką do PE. A także o charakter jej świetnie płatnej pracy dla think tanku z USA.

Czytaj też: Kim jest belgijski następca Donalda Tuska w Europie

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Ja My Oni

Jak komunikować swoje potrzeby

Jak wyrazić swoje potrzeby, aby inni je uwzględniali.

Anna Dąbrowska, Anna Dobrowolska
06.02.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną