Świat

Iran przyznaje: Przez pomyłkę zestrzeliliśmy boeinga

Ofiary katastrofy ukraińskiego boeinga w Teheranie Ofiary katastrofy ukraińskiego boeinga w Teheranie Pavlo Bagmut / Forum
Prezydent Hasan Rowhani przyznał na Twitterze, że to pocisk wystrzelony przez Irańczyków trafił w ukraińskiego boeinga. Napisał o ludzkim błędzie i zapowiedział ukaranie winnych.

Iran przyznał się więc do tego, że kilka dni po zamachu na gen. Kasima Sulejmaniego, w czasie odwetowego ostrzelania dwóch amerykańskich baz w Iraku, jego armia wystrzeliła rakietę w boeinga lecącego z Teheranu do Kijowa.

„Islamska Republika Iranu głęboko żałuje tej strasznej, niewybaczalnej pomyłki. Moje myśli i modlitwy kieruję do wszystkich pogrążonych w żałobie rodzin” – napisał na Twitterze Rowhani. Wewnętrzne śledztwo Sił Zbrojnych wykazało, że pociski wystrzelone z powodu ludzkiego błędu spowodowały katastrofę ukraińskiego samolotu i śmierć niewinnych osób. „Trwa śledztwo, które pozwoli zidentyfikować i oskarżyć winnych tej wielkiej tragedii i niewybaczalnego błędu” – dodał Rowhani w innym wpisie.

Czytaj także: Irańczycy zbyt szybko wykluczyli zestrzelenie

Boeing trafiony przez pomyłkę

Michał Fiszer, były pilot, rozważając przyczyny katastrofy w „Polityce”, przypominał, że doszło do niej ok. godz. 6 rano, gdy było ciemno, a nagrania z tragedii są nie najlepszej jakości. „Widać wyraźnie dużą kulę ognia. Tyle że kamery cyfrowe w takich warunkach mają dużą czułość i zwykły pożar może wyglądać jak wybuch wulkanu. Widać jednak coś jeszcze – zanim samolot spadł, pojawił się błysk, jakby do wybuchu doszło jeszcze w powietrzu. Drugi wybuch widać, gdy maszyna uderza już w ziemię” – pisał Fiszer.

I dodawał: „Dziennikarz Jurij Butusow, towarzyszący ekipie badającej okoliczności tragedii (zgodnie z konwencją chicagowską dochodzenie prowadzi Iran, ale w prace włączyło się 45 specjalistów z Ukrainy), ujawnił rzecz zaskakującą. Ze wstępnych oględzin ukraińskiej komisji wynika, że pożar wcale nie zaczął się od silników. Butusow przytacza wypowiedź jednego z członków ekipy:

»Obejrzałem oba silniki samolotu – i nie znalazłem śladów ognia. Na fragmentach prawego skrzydła też ich nie ma. Nie potwierdza się wersja o niesprawności silników czy o ich wybuchu. Samolot płonął, ale nie z powodu pracy silników”. Zdarza się, że do zapłonu dochodzi w przedziale bagażowym, ale tak mocno może się palić tylko paliwo«”.

Dziś już wiadomo, że ukraiński boeing został trafiony przez irańską armię. W katastrofie zginęło 176 osób, w tym 82 Irańczyków, 57 Kanadyjczyków, 11 Ukraińców, a także obywatele Szwecji, Afganistanu, Wielkiej Brytanii i Niemiec.

Czytaj także: Iran uderzył na Amerykanów w Iraku

Poranek przyniósł prawdę o katastrofie

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w reakcji na przyznanie się Iranu napisał dziś o poranku, który przyniósł prawdę. „Oczekujemy, że Iran pociągnie winnych do odpowiedzialności, zwróci ciała, zapłaci odszkodowanie i wyda oficjalne przeprosiny” – napisał. „Mamy nadzieję, że śledztwo będzie trwało bez przeszkód i sztucznego opóźniania. 45 naszych specjalistów potrzebuje pełnego dostępu i zaangażowania, by sprawiedliwości stało się zadość” – tłumaczy.

Posłuchaj podkastu: Co wyniknie z kryzysu irańskiego

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

Hiroszima i Nagasaki. Trauma Japonii

Ameryka przeczytała opis skutków zrzucenia bomby atomowej na Hiroszimę dopiero w rok po fakcie. Dla Japończyków to symbol narodowego męczeństwa. Wolą jednak nie rozpamiętywać, jaka droga zaprowadziła Japonię ku tragedii.

Adam Szostkiewicz
06.08.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną