Świat

Nowa encyklika papieska trafia w czuły nerw

Papież Franciszek ogłasza nową encyklikę w Watykanie. Papież Franciszek ogłasza nową encyklikę w Watykanie. Remo Casilli/Reuters / Forum
Nie wszyscy będą papieską encykliką zachwyceni. Już pojawiły się głosy krytyków przypisujących jej propagowanie lewicowo rozumianej idei państwa nadmiernie opiekuńczego.

Jest nowa encyklika papieża Franciszka: „Fratelli tutti” (Wszyscy są braćmi). Papież zaczął ją pisać jeszcze przed pandemią, ale w powszechnym odbiorze dotyczy sytuacji na naszym globie wywołanej eksplozją wirusa SARS-CoV-2. Jego skutkami społecznymi, ekonomicznymi, etycznymi i duchowymi.

Papież wobec wyzwań pandemii

Najkrócej mówiąc, obszerny dokument to apel do ludzkiego braterstwa (i siostrzeństwa) w obliczu wyzwań czasu pandemii. Braterstwa, które obejmuje także ludzi żyjących w biedzie i w wykluczeniu społecznym różnego rodzaju. Symboliczną wymowę ma fakt, że papież podpisał ją poza murami Watykanu, w bazylice św. Franciszka w Asyżu. A jej tytuł jest cytatem ze świętego, uważanego dziś za patrona sprawiedliwości społecznej i ekologii.

Nazwana już „przewodnikiem po świecie po pandemii” encyklika podejmuje wiele tematów: od kary śmierci i idei „wojny sprawiedliwej”, przez sprawę kobiet, imigrantów i uchodźców, rośnięcie w siłę populizmów, po wolnorynkowy dogmatyzm i zagrożenia, jakimi są rasizm, ekstremizm religijny i toksyczna strona tzw. mediów społecznościowych. Wszystko spięte klamrą ewangelicznej przypowieści o miłosiernym Samarytaninie.

Opowiada ona o napadzie zbójców na wędrowca zmierzającego do Jerozolimy. Poraniony i obrabowany mężczyzna leżał porzucony na drodze. Przechodzący obok niego ludzie, w tym kapłan, nie udzielili mu pomocy. Dopiero pewien Samarytanin – członek pogardzanej społeczności etniczno-religijnej – opatrzył jego rany, zaopiekował się nim i zawiózł go do gospody. Zadał kłam ówczesnemu stereotypowi przedstawiającemu Samarytan w negatywnym świetle. Odtąd w obieg weszło określenie „dobry Samarytanin”, stawiane jako pożądany przykład postawy empatycznej w relacjach międzyludzkich.

Czytaj też: Czeka nas Wielka Transformacja. Jaki świat po pandemii?

Encyklika trafia w czuły nerw

Innymi słowy, Franciszek wezwał ludzkość do współpracy i współdziałania w obliczu pandemii, która obnażyła fałsze i słabości panujących na naszej planecie systemów i ideologii. Nie szczędzi krytyki nie tylko pod adresem politycznych demagogów, ale też pod adresem ideologii, które wykorzystując hasła obrony jedności i interesów narodowych, promują narodowy egoizm i podkopują solidarność między ludźmi i narodami. A to utrudnia promocję świata otwartego, w którym jest miejsce dla każdego człowieka, także szczególnie podatnego na różne zranienia, i w którym szanuje się różne kultury. Zarazem papież przestrzega przed sprowadzaniem populizmów do roli wyłącznie negatywnej i zachęca do głębszej analizy powodów ich rosnącej popularności.

Naturalnie nie wszyscy będą encykliką zachwyceni. Już pojawiły się głosy krytyków przypisujących jej propagowanie lewicowo rozumianej idei państwa nadmiernie opiekuńczego. W Argentynie, ojczyźnie papieża Franciszka, prawica ostrzega, że na dokument będą się powoływać niektórzy politycy i działacze lewicy kontestujący politykę prezydenta Alberta Fernandeza, który usiłuje naprawić gospodarkę metodą obniżania podatków, zamiast poprawić sytuację dramatycznie biedniejącego społeczeństwa (40 proc. w strefie ubóstwa). W USA prawica będzie się boczyć na słowa Franciszka, że imigranci mogą być błogosławieństwem i czynnikiem rozwoju kraju, jeśli będą się mogli integrować ze społeczeństwem. Zarzutów i wątpliwości będzie więcej, ale oznaczają one, że encyklika trafiła w czuły nerw, stając się ważnym głosem w globalnej debacie.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Klasyki Polityki

Jak dzieci odczuwają i rozumieją ból?

Jeszcze na początku lat 80. uważano, że noworodki w ogóle nie odczuwają bólu! A ponieważ nie potrafią werbalnie wyrazić tego, co czują, nie dbano o ich komfort w szpitalach.

Paweł Walewski
08.08.1998
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną