Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Świat

Zielone światło dla szczepionki w Europie

Europejska Agencja Leków z siedzibą w Amsterdamie zatwierdziła dziś szczepionkę opracowaną przez Pfizera i BioNTech. Europejska Agencja Leków z siedzibą w Amsterdamie zatwierdziła dziś szczepionkę opracowaną przez Pfizera i BioNTech. Forum
Europejska Agencja Leków zaleciła szczepionkę Pfizera do użytku w całej Unii. Nowa mutacja koronawirusa w Wielkiej Brytanii nie powinna zmniejszać jej skuteczności.

Komisja Europejska wieczorem sformalizowała zalecenie Europejskiej Agencji Leków (EMA) w sprawie „warunkowego dopuszczenia” szczepionki BioNTech/Pfizer na terenie Unii Europejskiej. „Warunkowe dopuszczenie” Comirnaty (to nazwa handlowa preparatu) to procedura bardziej czasochłonna od „nadzwyczajnego pozwolenia”, z którego skorzystała – pozostając w unijnych ramach prawnych – Wielka Brytania. Ale za to przewiduje ściśle sprecyzowany monitoring szczepień, dopuszcza produkt do obrotu (a nie awaryjnego, nielicencjonowanego użytku) i nie zwalnia producenta i posiadacza pozwolenia na jej stosowanie z odpowiedzialności cywilnej i administracyjnej.

Szczepionka będzie dzielona między kraje współmiernie do ludności, a pierwsze szczepienia mają ruszyć 27 grudnia.

Czytaj też: Narodowe strategie szczepień na covid

„Der Spiegel”: Czy wystarczy szczepionek?

Według dzisiejszych nieoficjalnych informacji Komisja Europejska płaci 15,5 euro za jedną dawkę szczepionki BioNTech/Pfizer, czyli trochę więcej, niż wynikałoby z danych ujawnionych niedawno przez belgijską minister (jej tabelka nie uwzględniała wszystkich składników ceny), lecz nieco mniej niż władze USA (19,5 dol. za dawkę). Do skutecznego zaszczepienia jednej osoby potrzeba dwóch dawek podanych z zachowaniem trzech tygodni przerwy.

Komisja ma umowę na 300 mln dawek szczepionki, czyli dla 150 mln ludzi. Europejska Agencja Leków powinna już 6 stycznia ogłosić decyzję w sprawie drugiej szczepionki – firmy Moderna, z którą Bruksela ma umowę na 160 mln dawek dla 80 mln osób. Nie ma na razie gwarancji, że obie firmy zdołają do połowy 2021 r. dostarczyć ich Unii więcej.

Tygodnik „Der Spiegel” kilka dni temu napisał o zgrzytach między Berlinem a Komisją Europejską, która miała jakoby zamówić „zbyt mało” dawek od Pfizera. Wprawdzie Bruksela ma obecnie umowy na blisko 2 mld dawek od sześciu różnych firm (i prowadzi rozmowy z siódmą), ale okazało się, że to Pfizer i Moderna przodują, jeśli chodzi o czas i szacowaną skuteczność (to nowatorskie szczepionki z użyciem mRNA). Europejska Agencja Leków prowadzi prace autoryzacyjne jeszcze w sprawie dwóch innych szczepionek – Oxford/AstraZeneca (400 mln dawek) oraz J&J (400 mln dawek). Jednak skuteczność tej pierwszej to ok. 70 proc. (chociaż jest tańsza i nie wymaga bardzo niskich temperatur do magazynowania), a szczepionek z mRNA ponad 90 proc.

Zdaniem dziennikarzy „Der Spiegel” kanclerz Angela Merkel rozmawiała ostatnio z BioNTech na temat szybkiego zwiększenia dostaw dla UE, bo – jak się zanosi – w krajach rozwiniętych „wyścig o szczepionkę” będzie toczyć się właśnie w dziedzinie tych z mRNA. Pewne nadzieje daje nowa fabryka Pfizer/BioNTech, która już wiosną ma ruszyć w Marburgu.

Czytaj też: Koronawirus i szczepienia. Czy Polacy ufają nauce

Szczepionka kontra zmutowany wirus

Nowa mutacja koronawirusa, która w ostatni weekend doprowadziła do dodatkowych nadzwyczajnych obostrzeń w Wielkiej Brytanii, nie powinna zmniejszać skuteczności szczepionek. Jednak domniemana większa zaraźliwość tej odmiany SARS-CoV-2 już w niedzielę doprowadziła do zamknięcia przez Francję tunelu pod kanałem La Manche i zawieszenia lotów z Wysp przez kilkanaście krajów UE. O ile Francja na razie na 48 godzin całkowicie zamknęła się na wszelki ruch pasażerski i towarowy z Wielką Brytanią, o tyle Holendrzy nadal utrzymują towarowe połączenia promowe.

Ekipa szefa Rady Europejskiej Charlesa Michela w niedzielę wieczorem przeprowadziła telekonferencję z „szerpami” 27 krajów (z Polski to minister Konrad Szymański), a dziś o mutacji obradowali eksperci epidemiczni z państw członkowskich UE. Na razie nie podjęto wspólnej decyzji o zamknięciu granic dla Brytyjczyków, choć wskutek zakończenia pobrexitowego okresu przejściowego i tak od stycznia do Unii będą wpuszczani tylko „kluczowi podróżni” (dyplomaci, pracownicy transgraniczni itp.). Z racji pandemii Unia bowiem wciąż utrzymuje zamknięte granice zewnętrzne, a Brytyjczycy od stycznia znajdą się po ich drugiej stronie.

Czytaj też: Niezwykła historia odkrywców szczepionki na covid

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Świat

Gerhard Schröder, towarzysz Putina. Toksyczny związek na dobre i złe

Były kanclerz Gerhard Schröder, który wciąż nie wyrzekł się przyjaźni z gospodarzem Kremla, jest symbolem wszystkich niemieckich problemów z Rosją. Ale wcale nie najgorszym.

Marek Orzechowski
19.05.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną