Rabaty na prenumeratę cyfrową Polityki

40% lub 50%

Subskrybuj
Świat

Franciszek u ajatollaha. Co wyniknie ze spotkania dwóch religii?

Papież Franciszek z ajatollahem Alim al-Sistanim, 6 marca 2021 r. Papież Franciszek z ajatollahem Alim al-Sistanim, 6 marca 2021 r. Ayatollah Sistani′s Media Office / AFP / EAST NEWS
Nie ma wątpliwości: to spotkanie, choć symboliczne, będzie pamiętane dłużej niż przez kilka dni, kiedy media światowe donoszą na czołówkach o wizycie Franciszka w Iraku.

Ajatollahowie w czarnych szatach kojarzą się w Polsce głównie z Iranem. To niekoniecznie przyjemne skojarzenie, bo Iran to system teokratyczny, który dławi protesty obywatelskie przeciw nadużyciom władzy i ograniczeniom praw ludzkich. Lecz w sąsiednim Iraku, gdzie większość muzułmanów należy do tej samej tradycji szyickiej, tamtejszy przywódca ajatollah Ali al-Sistani nie dąży do narzucenia krajowi teokracji i szariatu. I dlatego doszło w sobotę do spotkania między nim a papieżem. Prawdopodobnie najważniejszego podczas historycznej – pierwszej w historii papiestwa – wizyty Franciszka w Iraku.

Franciszek w Iraku. Dialog jest możliwy

Komentatorzy spraw bliskowschodnich nie mają wątpliwości: to spotkanie, choć symboliczne, będzie pamiętane dłużej niż przez kilka dni, kiedy media światowe donoszą na czołówkach o wizycie Franciszka. Będzie znakiem, że dialog między dwoma największymi religiami świata, chrześcijaństwem i islamem, jest możliwy. Watykan długo pracował nad spotkaniem w Nadżafie, gdzie mieszka i skąd kieruje swoimi współwyznawcami ajatollah Sistani. Uzgadniano najdrobniejsze szczegóły: kiedy papież zdejmie obuwie, jaką herbatę mu podadzą, czy będzie wspólna pamiątkowa fotografia. Obaj przywódcy, 84-letni Franciszek i 90-letni Sistani, rozmawiali dłużej, niż się spodziewano: niecałą godzinę. Wydano osobne komunikaty.

Ajatollah al-Sistani tym się wyróżnia, że w tragicznym okresie ofensywy tzw. Państwa Islamskiego w Iraku i Syrii wezwał Irakijczyków do walki z dżihadystami. Stanął w obronie prześladowanych przez nich mniejszości etnicznych i religijnych, w tym chrześcijan. Wezwanie było przełomem i pomogło pokonać islamistycznych ekstremistów. Watykanowi zależy na wolności religijnej, uznał więc, że spotkanie Franciszka z najważniejszym ajatollahem Iraku będzie służyło wspólnej sprawie jego obywateli: zwiększaniu szans na powrót do jakiejś normalności po długich latach chaosu i krwawych waśni.

Czytaj też: Kim są i co mogą ajatollahowie

Deklaracja o braterstwie. Bez Iraku

Oczywiście mówimy tu o procesie. Jedno spotkanie nie rozwiąże problemów dzisiejszego Iraku i regionu. Tego samego dnia w nieodległym Jemenie zginęły kolejne ofiary tamtejszego konfliktu uważanego za największą dzisiaj katastrofę humanitarną. Nie zmieni antymuzułmańskiego nastawienia w Europie, gdzie w niedzielę Szwajcaria głosuje nad zakazem noszenia nikabu i burki w miejscach publicznych.

Nie spełniły się też nadzieje, że ajatollah Sistani podpisze się po spotkaniu z Franciszkiem pod tzw. deklaracją z Abu Zabi przyjętą w 2019 r. podczas wizyty papieża w Emiratach. Z tej okazji przemawiali tam szejk Ahmed al-Tayeb („Terroryści nie są ludźmi wierzącymi w Boga”) i Franciszek („Nie możemy wzywać Boga jako Ojca wszystkich, jeśli wobec niektórych ludzi, stworzonych na Jego obraz, nie chcemy postępować jak bracia”). Deklaracja „o braterstwie ludzi” pasuje do encyklik Franciszka na ten sam temat. Przesłanie jest przejmująco proste: świat potrzebuje więcej sprawiedliwości, pokoju i wspólnej troski o naszą planetę. Alternatywą jest wojna wszystkich ze wszystkimi.

Iracki biskup porwany przez Al-Kaidę: Wszyscy zawiedliśmy

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Niezbędnik

Arabowie szukają mistrzów

Siła nauki arabskiej w okresie klasycznym to otwartość na zmiany, ale też zwykła ciekawość świata.

Mateusz Wilk
06.05.2014
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną