Polityka. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

Subskrybuj
Świat

Bruksela sprawdza zapisy lex TVN. I ogląda się na Amerykanów

Bruksela. Siedziba Komisji Europejskiej Bruksela. Siedziba Komisji Europejskiej TeaMeister / Flickr CC by 2.0
Gdyby w Brukseli wykazano sprzeczność lex TVN z unijną swobodą przedsiębiorczości, Komisja Europejska mogłoby domagać się od władz Polski jej uchylenia w postępowaniu przeciwnaruszeniowym z ewentualnym finałem w TSUE.

Ze względu na specyfikę sektora medialnego i jego rolę dla demokracji prawo UE zezwala w tej dziedzinie na nakładanie różnych ograniczeń, na które nie byłoby miejsca w innych branżach. W kwestii właścicieli mediów reguły wspólnego rynku zabraniają różnicowania pomiędzy firmami i osobami z UE z dodatkiem Norwegii, Islandii, Liechtensteinu, czyli Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG). Według zestawienia Centre for Media Pluralism and Media Freedom z Europejskiego Instytutu Uniwersyteckiego teraz zaledwie pięć krajów UE (Polska, Francja, Hiszpania, Austria i Cypr) ma limity właścicielskie w mediach.

Czytaj też: Apel w obronie TVN do prezydenta. Każdy może go podpisać

Lex TVN. Naciskać mają głównie USA

Grupa TVN należy do spółki Polish Television Holding BV (PTH) zarejestrowanej w Holandii, co jest zgodne z wymogiem polskiego prawa co do większościowego właściciela z Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Lex TVN to przepisy precyzyjnie wycelowane w tę spółkę, bo jej jedynym akcjonariuszem jest amerykańskie Discovery Inc. Gdyby weszło w życie, Amerykanie mieliby sześć miesięcy na pozbycie się większościowego pakietu w telewizji z polską koncesją.

„Ta ustawa może wymusić zmianę struktury właścicielskiej, poważnie zagraża wolności i pluralizmowi mediów w Polsce” – tak rzecznik Komisji Europejskiej Christian Wigand komentował w poniedziałek lex TVN. Bruksela zastrzega, że dopóki prawo nie zostało przyjęte, czyli podpisane przez prezydenta Andrzeja Dudę, nie może podjąć żadnych działań prawnych.

Co prawda prawnicy w unijnych instytucjach już sprawdzają dostępne opcje, ale KE woli na razie publicznie nie dyskutować o pomysłach, co konkretnie zrobić. Poza tym Bruksela – jak już w lipcu nieoficjalnie nam tłumaczono – zrzuciła ten problem na Amerykanów, z kolei przedstawiciele administracji Joe Bidena latem regularnie informowali ją o stanie rozmów z Warszawą. Uznano, że polityczny nacisk USA powinien być głównym narzędziem, bo sama KE ma tu bardzo skromne opcje prawne.

„Gdyby ustawa została przyjęta, musielibyśmy ocenić jej zgodność z prawem UE, w szczególności prawem do swobody przedsiębiorczości” – podkreśliła wiceszefowa KE Věra Jourová już latem w Parlamencie Europejskim.

Siedlecka: Lex TVN to strzelba, która wisi na ścianie. Kiedy wypali?

Spółka unijna, holenderska czy amerykańska

Sprawdzanie, jak lex TVN ma się do unijnej swobody przedsiębiorczości, pozostaje – wedle naszych informacji – głównym kierunkiem poszukiwań prawników w instytucjach UE. Chodzi o pojęcie „przedsiębiorstwa unijnego”, bo lex TVN wyklucza z tej kategorii zarejestrowaną w Holandii spółkę PTH.

Wprawdzie przy np. francuskim limicie 20 proc. w mediach mowa o kapitale należącym „pośrednio lub bezpośrednio” do podmiotów spoza EOG, ale we wstępnej ocenie przynajmniej części prawników francuskie rozwiązanie różni się od lex TVN. Jeden z naszych rozmówców przypomina, że np. na użytek unijnych regulacji Facebook też jest traktowany jako firma europejska w zakresie swej działalności w UE.

Ponadto spółka PTH od dawna była formalnym właścicielem TVN. Za jej pośrednictwem grupa ITI kontrolowała w przeszłości tę stację. Następnie wraz z ITI współwłaścicielem PTH była Grupa Canal+, a w 2015 r., po sprzedaży TVN, kontrolę nad nią przejęło Scripps Networks (przez spółkę zależną Southbank Media z siedzibą w przedbrexitowej Wielkiej Brytanii, czyli w EOG). Discovery w 2018 r. przejęło Scripps, w tym także grupę TVN.

Gdyby w Brukseli wykazano sprzeczność lex TVN z unijną swobodą przedsiębiorczości, Komisja Europejska mogłoby domagać się od władz Polski jej uchylenia w postępowaniu przeciwnaruszeniowym z ewentualnym finałem w TSUE.

Czytaj też: USA budują globalny sojusz. Polska zostaje na uboczu

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Nauka

Omikron. Czy faktycznie potrzebna nam nowa wersja szczepionki?

Żaden z dotychczasowych wariantów SARS-CoV-2 nie wymagał wprowadzenia zaktualizowanej wersji szczepionki. Omikron jest pierwszym, w przypadku którego taka ewentualność na poważnie jest brana pod uwagę. Jednak – czy to w ogóle konieczne? Są wątpliwości.

Piotr Rzymski
18.01.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną