Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Świat

Szósty dzień wojny. Rosja ściąga odwody, wychodzą na jaw braki

Zniszczenia w Charkowie. 1 marca 2022 r. Zniszczenia w Charkowie. 1 marca 2022 r. Vyacheslav Madievskyy / Reuters / Forum
Niemal sto lat temu, w latach 1939–40, Finlandia zdołała obronić swoją państwowość i nie weszła w skład ZSRR. Dziś Ukraina ma szansę dokonać tego samego.

Miarą klęski Władimira Putina jest reakcja jego wojsk na porażkę. Z frustracji i wściekłości dokonują coraz większej liczby zbrodniczych ataków na bezbronną ludność cywilną. Niestety, ofiarami wojny padają też dzieci.

Spodziewałem się nieco większej finezji ze strony współczesnych rosyjskich wojsk. Tymczasem po wyczerpaniu stosunkowo niewielkich zapasów broni kierowanej, która okazała się zbyt kosztowna dla słabej rosyjskiej gospodarki, poszły w ruch typowe ślepe młoty. Nawet jeśli jest używana broń kierowana, to byle jak. Dlaczego pocisk skrzydlaty Kalibr odpalony dziś rano w kierunku Charkowa, zamiast trafić w budynek władz obwodu, jak zapewne planowano, wyrżnął w środek skrzyżowania, wybijając dziurę wielką jak kopalnia odkrywkowa? Budynek jak stał, tak stoi, choć pewnie trzeba będzie wezwać szklarzy do wymiany powybijanych szyb. Nie wiem, czy źle odczytano współrzędne celu z mapy, czy ktoś się pomylił przy programowaniu pocisku, czy też rosyjski Glonass korygujący tor lotu nie jest wcale tak dokładny jak GPS.

Poza tym idą w ruch głównie wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet niekierowanych, w tym najpopularniejsze BM-21 Grad, używane już od pół wieku. Strzelają salwami rakiet kal. 122 mm o sile wybuchu zbliżonej do pocisku artyleryjskiego tego samego kalibru, za to ich celność jest dość przypadkowa. Salwa 40 rakiet ma pokryć sporą połać terenu, na której są rozmieszczone wrogie wojska – któraś z nich zawsze sięgnie celu. Ale ładować coś takiego w miasto? Jaki ma to sens poza wyładowaniem bezsilnej złości? Kiedy byłem mały, pewien osiedlowy chuligan dostał ostrą reprymendę od milicjanta, a gdy milicjant odszedł – kopnął psa, bo gdzieś musiał wyładować nagromadzoną frustrację. Rosyjscy żołnierze zachowują się tak samo.

Czytaj też: Myśliwce dla Ukrainy? To nie takie proste

Czołgi wjechały dla parady

Rosyjski sprzęt psuje się często, co pokazuje, w jakim był stanie. Wygląda na to, że nikt nie zadbał o jego utrzymanie, a teraz wychodzą na jaw wszelkie niesprawności. Za posuwającymi się kolumnami pozostaje mnóstwo sprzętu, który trzeba odholować do polowych warsztatów. Ukraińcy nie mogą się nadziwić, w jak beznadziejnym stanie były czołgi czy transportery – farba obdrapana, siedzenia wytarte z tapicerki, wystające kable, wycieki z instalacji, ślady byle jak wykonanych napraw.

Ale chyba najbardziej wymowny był zapis rozmowy radiowej, jaki przechwycili: „a co ja wam wyślę na pomoc? Zostało mi tylko sześć czołgów, a cztery z nich w ogóle nie strzelają!”. Z dalszej konwersacji wynika, że z awariami – popsutymi automatami ładowania czy systemem kierowania ogniem – to one już wjechały na Ukrainę. Pojechały dla parady, bo czołg, który nie strzela z działa, jest niewiele wart.

Sprzęt ulega też awariom w wyniku głupoty obsługi. Znane są zdjęcia czołgu T-90 zamienionego w „okręt podwodny” w niewielkiej rzeczce, tuż pod powierzchnią wody. Peryskopowej, można powiedzieć. Wóz się zatopił, bo kierowca wjechał na drewniany mostek, który siłą rzeczy załamał się pod ciężarem – czołg wywinął fikołka i wylądował w rzece wieżą w dół. Jak można wjeżdżać ciężkim czołgiem na drewniany mostek?

Czytaj też: Niemoc dyktatora. Czy to początek końca Putina?

Rosjanie ściągają siły. Młodzi przodem

Szczerze mówiąc, Rosjanom nie zostało wiele sił. Większość już zaangażowano. Dla ratowania twarzy rozpuszczają w internecie plotki, jakoby przodem puścili młode niedoświadczone wojsko na starym sprzęcie. Tłumaczenie całkiem bzdurne: kto wysyła na czele natarcia młodych żołnierzy na starych maszynach?

Niech Państwa nie zmyli, że pola zasłały wraki pojazdów pancernych dobrze znanych z czasów zimnej wojny, jak T-72, BMP-2 czy MTLB. Rosja wciąż dysponuje całą masą sprzętu starszej generacji, choć w większości dalece zmodernizowanego. Czołgi T-90 także są w użyciu. Ich wraki też widać na krążących w sieci filmikach.

Mimo wszystko niepokoi, że na Kijów zachodnią stroną Dniepru ciągnie kolumna długa na 63 km. Nawet jeśli pojazdy idą w odstępach 50 m, to na 1 km mieści się ich 20, może 30, razem to jakieś 1200–1500. To nie jest znowu tak dużo. Brygada zmechanizowana ma 31 czołgów, 95 bojowych wozów piechoty, 18–36 dział samobieżnych, 12 wyrzutni rakiet przeciwlotniczych, ok. 10 transporterów rozpoznawczych, kilka ciągników ewakuacyjnych i wozów dowodzenia, a to już 200 pojazdów. Do tego dochodzi blisko 500 samochodów: terenowych, ciężarowych (z zaopatrzeniem i dodatkowo w każdym pododdziale), wozów amunicyjnych, pojazdów łączności, saperskich, ewakuacji medycznej, cystern paliwowych itd. Zatem jedna brygada to ok. 700 pojazdów. Taka kolumna to dwie brygady zmechanizowane z odpowiednim wzmocnieniem. Dramatycznie długa głównie dlatego, że idzie jedną drogą, a zwykle porusza się kilkoma – każda batalionowa grupa bojowa własną. Wówczas kolumna jest dwa–cztery krótsza.

Lotnictwo ukraińskie jest już bardzo osłabione – a tak długa kolumna to byłby idealny cel dla samolotów i śmigłowców szturmowych. I gdzie jest artyleria? Dlaczego nie zostanie podciągnięta gdzieś w pobliże, na 15–20 km? W zupełności by wystarczyło, żeby wyprowadzić celny ogień.

Czytaj też: Magazyny broni otworzyły się szeroko. Unia wreszcie się budzi

Zbliża się szturm Kijowa

Wygląda na to, że Rosjanie koncentrują te wszystkie siły do ostatecznego szturmu Kijowa. Ale Ukraińcy powinni sobie poradzić. Podaje się informacje o całkowitym rozbiciu przez ich siły 25. Sewastopolskiej Brygady Zmechanizowanej Gwardii im. Strzelców Łotewskich i śmierci jej dowódcy płk. Andrieja N. Archipowa. W sieci mówi się o nim „generał major”, ale to może być pośmiertny awans. Wymowna jest też nagrana przez wywiad radiowy rozmowa rosyjskich żołnierzy toczona przez telefon komórkowy. Można usłyszeć: „Tamańsku diwizju toże rozj…li”, co oznacza, że sławetna i znana z defilad na pl. Czerwonym 2. Tamańska Dywizja Zmechanizowana Gwardii im. M. Kalinina musiała zdrowo oberwać. A przecież jest doskonale wyposażona i nie służą w niej młodzi żołnierze...

Dlatego bądźmy dobrej myśli. Oby dzielnym obrońcom Ukrainy starczyło sił w zbliżającej się, kolejnej ciężkiej bitwie o Kijów.

Czytaj też: Rząd marionetkowy w Kijowie? Sowiecka strategia Putina

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Niezbędnik

Prawda według filozofów

Prawda jest cechą zdania. Po prostu. Jej przeciwieństwem jest fałsz. Zdanie może być prawdziwe, fałszywe albo nie wiadomo jakie. Tylko jak to stwierdzić? Dzięki czemu mamy pewność, że o jednych zdaniach daje się powiedzieć, że są prawdziwe lub fałszywe, a o innych nie?

Magdalena Środa
04.04.2017
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną