Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Sto dni wojny w Ukrainie. Stawiam na to, że nie skończy się w tym roku

W ciągu pierwszych dwóch dni Rosjanie podeszli pod Kijów (na zdjęciu). W ciągu pierwszych dwóch dni Rosjanie podeszli pod Kijów (na zdjęciu). Viacheslav Ratynskyi / Reuters / Forum
Wojna trwa już sto dni, a Rosja nadal nie jest w stanie pokonać o wiele mniejszej od siebie Ukrainy. Wszyscy jesteśmy tym faktem zaskoczeni, dał się nabrać nawet wywiad USA. Co dziś możemy powiedzieć o starciach za naszą wschodnią granicą?

Zaczniemy jak zwykle od Donbasu, gdzie nie ustają walki. Wygląda na to, że nic się tam specjalnie nie zmieni. Ukraińcy skracają linie obrony, wycofując się z północnego brzegu Dońca pod Łymanem i pomału wydostając z Siewierodoniecka. Bardzo dobrze, że tak robią, uporczywe pozostawanie tam nie ma najmniejszego sensu. Szczególnie teraz, gdy Rosjanie nagromadzili wielkie siły artylerii, zwieźli wagony amunicji i strzelają na okrągło, nie oszczędzając dział ani własnych ludzi.

Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >