Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

106. dzień wojny. Kluczowa siła ognia. Co zmienią zachodnie wyrzutnie rakietowe?

HIMARS to taka współczesna Katiusza, ale lepsza. HIMARS to taka współczesna Katiusza, ale lepsza. US Marines / Zuma Press / Forum
Nie ustają ataki w Donbasie, Rosjanie stopniowo wypychają obrońców z Siewierodoniecka, a raczej z ruin tego miasta. Prowadzą też ostrą wojnę psychologiczną. Tymczasem duże nadzieje pokłada się w artyleryjskich wyrzutniach rakietowych M142 HIMARS, które trafią do Ukrainy. Czy słusznie?

Siewierodonieck był wściekle atakowany, Rosjanom udało się wypchnąć ukraińskie wojska na same obrzeża. Niewykluczone, że niedługo trzeba będzie opuścić to miasto i ewakuować się do Lisiczańska, przynajmniej dopóki Rosjanie nie przebiją się spod Popasnej do Dońca pod Siewierskiem i nie dostaną za plecy obrońców właśnie tu. Udało się za to odeprzeć ich natarcie na południe od Lisiczańska, pod Toszkiwką.

Podobnie było w przypadku Popasnej w kierunku drogi Bachmut–Lisiczańsk. Rosjanie zostali tu odepchnięci na odległość ok.

Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >