Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

162. dzień wojny. Rosyjskich rakiet strategicznych też powinniśmy się bać

Zaporoska Elektrownia Atomowa w Enerhodarze Zaporoska Elektrownia Atomowa w Enerhodarze Dmytro Smolyenko / Ukrinform / ddp images / Forum
Rosjanie zdobyli jedną z czterech ukraińskich elektrowni atomowych i zachowują się, delikatnie mówiąc, bardzo nieostrożnie. Czy Rosja lubi grozić światu katastrofą nuklearną? Do straszenia służą jej głównie Strategiczne Wojska Rakietowe. Ale czy są coś warte?

Mowa o Chmielnickiej Elektrowni Atomowej w Niecieszynie pod Chmielnickim, Rownieńskiej Elektrowni Atomowej w Waraszu koło Równego (obie w zachodniej części kraju), Południowoukraińskiej Elektrowni Atomowej w Jużnoukrajinśku ok. 150 km na północny zachód od Mikołajowa i największej, Zaporoskiej Elektrowni Atomowej w Enerhodarze. Piąta, czarnobylska w Prypeci, nie pracuje od 2000 r. Co ciekawe, po katastrofie pozostałe trzy bloki działały jeszcze 14 lat.

Będzie katastrofa nuklearna?

Na szczęście Rosjanie zajęli tylko jedną elektrownię.

Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >