Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Most Putina w ogniu

Zanim zapłonął most. Ukraiński atak, który powinien dać Rosji do myślenia

W efekcie eksplozji południowa nitka drogowa zawaliła się na odcinku kilkudziesięciu metrów, a jadący wyżej transport cystern stanął w płomieniach, lecz nie wybuchł. W efekcie eksplozji południowa nitka drogowa zawaliła się na odcinku kilkudziesięciu metrów, a jadący wyżej transport cystern stanął w płomieniach, lecz nie wybuchł. Vera Katkova/Anadolu Agency / Getty Images
Do listy bolesnych ciosów wymierzonych Rosji za jej wojnę Ukraina dodała najważniejszy dla Władimira Putina symbol zawłaszczenia Krymu. Za atak na most Krymski Rosja odpowiedziała barbarzyńskim ostrzałem miast.
Lech Mazurczyk/Polityka

Most nad Cieśniną Kerczeńską, ten sam, po którym w 2018 r. pomarańczowym Kamazem triumfalnie przejeżdżał sam prezydent Putin, teraz został poważnie uszkodzony w wyniku wybuchu. W sobotę nad ranem, jeszcze w ciemności, akurat gdy na położonym najwyżej poziomie kolejowym przejeżdżał na Krym pociąg z cysternami, na nitce drogowej prowadzącej z Krymu do rosyjskiego Kubania eksplodowała ciężarówka. Tyle widać na nagraniach z monitoringu. Być może jednocześnie, czego już nie widać, zdetonowane zostały jeszcze inne ładunki, które mogli zainstalować nurkowie komandosi.

Polityka 42.2022 (3385) z dnia 11.10.2022; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Most Putina w ogniu"
Reklama