Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

722. dzień wojny. Armie Europy są tragicznie marne w porównaniu z Rosją. Kalkulacje NATO wzięły w łeb

Cmentarz w Petersburgu z mogiłami poległych w Ukrainie Cmentarz w Petersburgu z mogiłami poległych w Ukrainie SOPA Images / SIPA / EAST NEWS
Rosjanie przenoszą prowadzenie wojny w inny wymiar. Wyprowadzają zgrupowania liczące kilkaset tysięcy żołnierzy i tyle samo w drugim rzucie na bliskim zapleczu, rzucają do walki kilka tysięcy czołgów i innej techniki bojowej. Można im to niszczyć w nieskończoność. I nic się nie zmienia.
.Karolina Żelazińska/Polityka .

Wygląda na to, że Ukraińcy wycofują się z Awdijiwki, część wojsk już cofnęło się na bezpieczniejsze pozycje. Naszym zdaniem to bardzo rozsądny ruch, bo stosunek strat rosyjskich do ukraińskich przestał być tutaj korzystny. Zresztą Rosjanie mają sposób na duże straty własne. W czasie walk o Bachmut tracili 13 razy więcej żołnierzy niż obrońcy. I Grupa Wagnera wpadła na szatański pomysł: werbujmy więźniów, wyślijmy ich do szturmów, niech ich Ukraińcy młócą. Dwie pieczenie na jednym ogniu: z jednej strony powstały oddziały szturmowe, z drugiej pozbywamy się „elementu” społecznie nieużytecznego. Na co nam ci więźniowie? Tylko ich trzeba żywić i pilnować. Pomysł podchwyciło regularne wojsko, stąd oddziały Sztorm Z i Sztorm V. To one są najczęściej posyłane do ataków, a po więźniach nikt nie płacze. Tak Rosjanie powoli, metr po metrze, wgryzają się w obronę.

Poza stopniowym odwrotem z Awdijiwki na frontach nie ma większych zmian. Rosjanie atakują na całej linii kontaktu bojowego wojsk, ale sukcesów na razie nie odnoszą. Ukraina wciąż ma siły, amunicję i wolę, by powstrzymywać te ofensywy, ale jeśli szybko nie otrzyma uzupełnień w postaci amunicji, w końcu nie da już rady.

Rosjanie usunęli ze stanowiska dowódcę Floty Czarnomorskiej wiceadm. Wiktora Sokołowa. To już drugi dowódca podczas tej wojny, teraz będzie trzeci. Bez znaczenia: Rosjanie na morzu całkowicie sobie nie radzą, to bardzo stara tradycja, sięgająca czasów Port Artura i bitwy pod Cuszimą z 1905 r.

Europejskie armie są marniutkie

Wojska państw zachodnich mają pewne doświadczenia bojowe.

Reklama