Poczobut laureatem Nagrody im. Sacharowa. Trump w końcu zwróci na niego uwagę?
Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi został laureatem Nagrody Parlamentu Europejskiego im. Sacharowa. Nagroda ta jest najważniejszym wyróżnieniem przyznawanym przez PE osobom zaangażowanym w walkę o prawa człowieka, wolność słowa i myśli. To, że otrzymał ją Poczobut, jest wyróżnieniem zasłużonym ze wszech miar, jest też ważnym wydarzeniem politycznym.
Czytaj też: Zakładnicy Łukaszenki z desperacji mogą sięgnąć po broń
Osobisty więzień Łukaszenki
Poczobut, skazany wyrokiem białoruskiego sądu na długoletnie więzienie o zaostrzonym rygorze, siedzi za kratami od 2021 r. Teraz w Nowopołocku, w jednej z najcięższych kolonii karnych w Białorusi. Jest karany dodatkowo, pozbawiony korespondencji, widzeń z rodziną i prawnikiem, jest też pozbawiony opieki lekarskiej, mimo że stan jego zdrowia budzi wiele obaw.
Wyrok został poparty fałszywymi oskarżeniami, a uzasadnienie nie miało nic wspólnego z rzeczywistością. Poczobut po prostu pisał prawdę o sytuacji politycznej i społecznej na Białorusi, rządzonej przez Aleksandra Łukaszenkę. Jest osobistym więźniem białoruskiego satrapy, który próbuje go rzucić na kolana, upokorzyć i używa jako „elementu” przetargowego w rozmowach z Polską.
Kilkakrotnie już żyliśmy nadzieją, że Poczobut odzyska wolność, niestety tak się nie stało. Wymiana więźniów, jaka odbyła się pomiędzy Białorusią a Zachodem w sierpniu 2024 r., nie przyniosła Poczobutowi wolności. Niedawne uwolnienie więźniów politycznych, jakie uzyskali w Mińsku amerykańscy negocjatorzy, choć doprowadziło do uwolnienia licznych uwięzionych przez reżim, również było rozczarowujące.