Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

1418. dzień wojny. Czy to Wielka Wojna Ojczyźniana Putina? Pojawią się do niego trudne pytania

Władimir Putin za kierownicą Kamaza Władimir Putin za kierownicą Kamaza Sergei Bobylev/TASS / PAP
Od 22 czerwca 1941 do 9 maja 1945 r. minęło równo 1418 dni, co podkreśla rosyjska historiografia. Właśnie mija też 1418. dzień wojny w Ukrainie. Co oznacza dla przyszłości Putina ta symboliczna liczba?

Wielka Brytania wydzieliła z budżetu 268 mln dol., by zabezpieczyć środki na przerzut wojsk do Ukrainy w razie podpisania porozumienia pokojowego. Widać, że koalicja chętnych działa całkiem poważnie, oby tylko pokój został podpisany. Na co się niestety nie zanosi.

Republika Czeska potwierdziła, że ​​będzie kontynuować inicjatywę dotyczącą amunicji, by pomagać Ukrainie pozyskiwać pociski artyleryjskie i związane z tym zaopatrzenie. Minister spraw zagranicznych Petr Macinka powiedział podczas briefingu z jego ukraińskim odpowiednikiem Andrijem Sybihą, że osiągnięto w tej sprawie konsensus.

W miejscowości Oktriabski w obwodzie wołgogradzkim płonie baza paliwowa. Jak się domyślamy, pożar wznieciły „odłamki zestrzelonych dronów”, jak to często jest określane w rosyjskich komunikatach.

Rosjanie pierwszy raz użyli dronów Gerań 5. Właściwie są to raczej tanie pociski manewrujące, a nie typowe aparaty bezpilotowe. To licencyjna odmiana irańskiego Karrar lub coś bardzo podobnego. Pocisk jest napędzany chińskim silnikiem odrzutowym Telefly (to firma wielobranżowa, aktywna także w branży telekomunikacyjnej). Ma długość ok. 6 m, rozpiętość prostych skrzydeł ok. 5,5 m, głowicę bojową o masie 90 kg i zasięg nawet 1 tys. km przy prędkości lotu 600–700 km/h, czyli jest znacznie trudniejszy do zestrzelenia od śmigłowego Gerania 2. Posiada też odbiornik Glonass/GPS typu Kometa M z 16 antenami i dużą odpornością na zakłócenia oraz brytyjski mikrokomputer Raspberry Pi z możliwością łączenia się z internetem przez sieć 3G/4G przy wykorzystaniu karty SIM. W ten sposób przez social media może transmitować obraz z kamery.

Na frontach od kilku dni obserwujemy nowy kierunek natarcia Rosjan. Z rejonu Łymań–Jampił usiłują atakować w stronę położonego na południowym brzegu Dońca miasteczka Raihorodok – to ostatni bastion przed Słowiańskiem.

Reklama