Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Trybun lodowy

Młody premier Grenlandii znalazł się nagle w centrum wydarzeń. Trafiła kosa na kamień

Od lewej: Jens-Frederik Nielsen, szefowa rządu Danii Mette Frederiksen i były premier Grenlandii Múte Bourup Egede na okręcie u brzegów Nuuk Od lewej: Jens-Frederik Nielsen, szefowa rządu Danii Mette Frederiksen i były premier Grenlandii Múte Bourup Egede na okręcie u brzegów Nuuk Tom Little/Reuters / Forum
34-letni premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen znalazł się w samym centrum geopolitycznego huraganu. Twardo powtarza, że ani on, ani wyspa nie są na sprzedaż, taką ma naturę.

Na głośnej konferencji 13 stycznia wystąpił razem z premier Danii Mette Frederiksen, z którą wyraźnie się lubią. Ubrany w niebieski anorak, unowocześnioną wersję tradycyjnego grenlandzkiego stroju męskiego, prezentował się swojsko. Spokojnie tłumaczył, że Stany Zjednoczone nie mają żadnych praw do Grenlandii. Frederiksen potakiwała mu głową.

Premier Nielsen mówił zdecydowanie: „Grenlandia nie będzie własnością USA, nie będzie zarządzana przez USA i nie stanie się częścią USA. Wybieramy Danię, wybieramy NATO, wybieramy Unię Europejską”. Jest dobrym mówcą i nazywa rzeczy po imieniu. Donalda Trumpa, który od 2019 r. uparcie powraca do idei zakupu, a nawet przejęcia siłą Grenlandii, oskarżył niedawno o elementarny brak szacunku dla ludzi. Riposta Trumpa miała go unieważnić: „Nie wiem, kim on jest. Nic o nim nie wiem”. Prawda jest jednak taka, że hałas wokół Grenlandii w szybkim tempie czyni z premiera z Nuuk polityka, którym interesuje się cały świat.

Czytaj też: Czy scenariusz „bitwy o Grenlandię” jest całkowicie nie do wyobrażenia?

W duńskich objęciach

U siebie na wyspie jest bardzo popularny. Stoi na czele rządu od kwietnia 2025 r. Jest przewodniczącym probiznesowej partii Demokraci. Do wyborów szedł z postulatem reformy rybołówstwa (to najważniejsza gałąź gospodarki, 94 proc. eksportu Grenlandii) i stopniowego budowania samodzielności ekonomicznej, która z czasem może pozwolić na oderwanie się od Danii.

Dziś licząca 55 tys. mieszkańców i siedem razy większa od Polski Grenlandia otrzymuje od Danii coroczną dotację wynoszącą ponad 4 mld duńskich koron (ok.

Polityka 4.2026 (3548) z dnia 20.01.2026; Świat; s. 56
Oryginalny tytuł tekstu: "Trybun lodowy"
Reklama