Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

1436. dzień wojny. Kropla drążąca skałę. Czy drony mają szansę zastąpić lotnictwo?

Misja ukraińskich żołnierzy w regionie Pokrowska Misja ukraińskich żołnierzy w regionie Pokrowska Smoliyenko Dmytro/Ukrinform/ABACA / Abaca Press / Forum / Forum
W Ukrainie toczy się wojna całkiem inna od wszystkiego, co dotychczas znaliśmy. Lotnictwo nie odgrywa w niej wielkiej roli, bo na polu walki niepodzielnie rządzą drony, które odpowiadają za niemal połowę wszystkich strat przeciwników.

Rosjanie utracili kolejnego Su-34. Samolot spadł w czasie lotu bojowego w kierunku Ukrainy w obwodzie kurskim. Podobno na skutek awarii technicznej. Dwuosobowa załoga zginęła. Jak się też okazało, w końcu grudnia ukraińskie drony średniego zasięgu przeprowadziły serię ataków na Krymie, niszcząc kilka samolotów bojowych i śmigłowców wojskowych.

Jak się okazało, większość wyposażenia maszynowego w zakładach w Wotkińsku, które produkują rakiety balistyczne (również słynny Oresznik), pochodzi z Chin, które nadal wspierają Rosję technicznie. Pekin masowo dostarcza też mikroprocesory, łożyska, silniki do dronów, układy nawigacyjne i wiele innych istotnych komponentów do produkcji sprzętu wojskowego.

Rosjanie, wykorzystując mgłę, usiłowali zorganizować natarcie przez rzekę Wowczę. Lód nie był na tyle mocny, aby utrzymać pojazdy pancerne i w rezultacie utopiono dwa czołgi oraz dwa inne pojazdy pancerne – ukraińskie drony zamieniły je w bezużyteczne wraki.

Ukraińcy przeprowadzili serię udanych ataków na różne obiekty w strefie przyfrontowej, używając amunicji krążącej i rakiet z wyrzutni HIMARS. Poza trafieniami w grupy żołnierzy w trakcie szkolenia i w rejonach ich koncentracji, wycelowano też w skład amunicji w Nyżnie Duwance w obwodzie ługańskim, wywołując eleganckie fajerwerki.

Na samych frontach sytuacja nie ulega zmianie. Walki mają charakter wybitnie pozycyjny.

Reklama