1442. dzień wojny. Bitwa o szyny. Ukraińcy walczą z czasem, Rosjanie coś zmienili, są cierpliwi
We wtorek Rosjanie użyli 450 dronów typu Shahed, 32 pocisków balistycznych Iskander i 39 pocisków skrzydlatych odpalonych z bombowców strategicznych. Z wyjątkiem pocisków balistycznych, których było relatywnie dużo, większość środków napadu powietrznego Ukraińcy zestrzelili (w tym 412 dronów), ale szkody i tak były spore. Większość uderzeń była skierowana na infrastrukturę energetyczną, której na prośbę Trumpa Rosja miała nie atakować.
Ukraińska korporacja energetyczna DTEK ogłosiła, że był to jeden z najsilniejszych ataków na obiekty związane z siecią elektryczną. Wczoraj rano 1170 bloków mieszkalnych w Kijowie nie miało ogrzewania (przy -23 st. C).
Rosyjskie wojska zdobyły ostatnio skrawek terenu koło wsi Stawki na północ od Łymania. Inne niewielkie postępy poczynili nieopodal Pokrowska, koło wsi Zatyszok. Posunęli się też nieco na południe od Hulajpola. Poza tym front całkowicie stoi.
Kreml nadal odrzuca zachodnie gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, których celem jest zapobieżenie kolejnej inwazji. Rosyjski resort spraw zagranicznych i deputowani Dumy stwierdzili, że Rosja będzie traktować zagraniczne wojska jako „uprawnione cele”, a ich obecność mogłaby doprowadzić do trzeciej wojny światowej i starcia mocarstw nuklearnych.
Moskwa podkreśla, że nie będzie rozpatrywać żadnych propozycji pokojowych, które nie uwzględnią jej celów, czyli nie zlikwidują „pierwotnych przyczyn” konfliktu. A to oznacza wyłącznie ukraińską kapitulację. Nie łudźmy się, ta wojna rozstrzygnie się w walce, a nie w drodze negocjacji, przynajmniej dopóki Rosja wciąż jest zdolna prowadzić działania wojenne.