Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

1499. dzień wojny. Czy w Ukrainie są „synowie senatora”? Rosja otwiera kolejny front

Ukraińscy żołnierze w pobliżu Pokrowska, 31 marca 2026 r. Ukraińscy żołnierze w pobliżu Pokrowska, 31 marca 2026 r. Stringer / Reuters / Forum
Rosyjska wojna psychologiczna jest dziś mocno skoncentrowana na Ukrainie. Mimo uporczywych walk Kijów nie chce upaść, więc działania zbrojne są wspierane operacjami informacyjnymi.

W rosyjskim internecie rozgorzała dyskusja na temat mobilnych grup przeciwlotniczych, jakie wzorem Ukrainy zorganizowano do obrony przed dronami. Tylko że Rosja jest wielka, więc takie zespoły mają sens jedynie jako obrona ostatniej szansy w pobliżu ważnych obiektów. Na trasach przelotów uzasadniony jest pas wzdłuż granicy (linii frontu) w Ukrainie, a na zapleczu chodzi też o to, by te grupy same nie padły ofiarą małych dronów FPV używanych przez ukraińskie wojska.

Podobno rosyjskie grupy czasem otrzymują informacje od radarów obrony powietrznej o nadlatujących dronach, przy czym słowem kluczowym jest tu „czasem”. W większości przypadków muszą polegać na własnej czujności i obserwacji z użyciem lornetek, noktowizorów i kamer termowizyjnych oraz zwykłych reflektorów szperaczy. Uzbrojeniem tych grup są najróżniejsze wielkokalibrowe karabiny maszynowe kal. 12,7 mm, ale trafiają się też starsze typy, w tym kal. 14,5 mm.

Tymczasem po zmasakrowaniu Priomorska i Ust-Ługi ukraińskie drony doleciały do rafinerii „Baszkir-Nowoil” w mieście Ufa. To jakieś 1500 km od terenów kontrolowanych przez Ukrainę, co pokazuje możliwości jej dronów. Rafineria oczywiście nadal płonie. Tymczasem w nocy z 31 marca na 1 kwietnia Rosjanie zaatakowali Ukrainę ponad 700 dronami (przytłaczającą większość zestrzelono), zadając kolejne straty.

Potwierdzono, że dawne greckie haubice M110 kal. 203 mm produkcji amerykańskiej są używane w Ukrainie przez 55. Brygadę Artylerii „Zaporoska Sicz”. Ciekawostką jest to, że w przeszłości Ukraina używała postsowieckich samobieżnych haubic 2S7 Pion (po polsku „piwonia”) tego samego kalibru i stosowano w nich amunicję z M110, ale z ukraińskimi ładunkami miotającymi z oryginalnych Pionów.

Reklama