1520. dzień wojny. „Niechciane straty uboczne”. Obie strony atakują obiekty cywilne. Ale mają inny cel
Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow stwierdził 22 kwietnia podczas przyjęcia z okazji prawosławnej Wielkanocy, że jednym z celów Kremla jest ochrona „czci i godności” jego współobywateli w Ukrainie. Zapomniał dodać, że drony wpadające do dzielnic mieszkaniowych zabijają wszystkich równo, także tych mówiących po rosyjsku.
Władimir Putin nadał Akademii Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) tytuł honorowy „imienia F.E. Dzierżyńskiego”. Raczej nam nie zależy, żeby w ten sposób byli honorowani nasi rodacy...
Ukraińskie drony zaatakowały okupowany Melitopol. W Doniecku kilka trafiło w wieżowiec, a na zdjęciach widać, że jeden z nich zachowywał się dziwnie, wznosił się i opadał, skręcał, jakby latał całkowicie poza kontrolą.
Pod Kupiańskiem Rosjanie atakują małymi grupami piechoty, walki koncentrują się w rejonie wsi Gołubiwka. Nacierają też na wschodnim brzegu Oskił, niedaleko wsi Pisczane.
Poza tym zaczęli stosować bezzałogowe jednostki pływające. Jedna z nich zbliżała się do Odessy, zapewne w niecnych zamiarach, ale została zniszczona przez ścigacze patrolowe.
W ciągu 24 godzin ukraińskie wojska zniszczyły też trzy systemy obrony powietrznej 9K330 Tor M2.
21 kwietnia rosyjska TV-1 wyemitowała reportaż na temat rzekomego „wyzwolenia” Hryszyny w obwodzie donieckim, na północ od