Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Serhij Korecki: kim jest nowy premier Ukrainy? Umie działać pod presją czasu i rakiet

Preferuj w Google
Nowy premier Ukrainy Serhij Korecki Nowy premier Ukrainy Serhij Korecki Andrii Nesterenko / Reuters / Forum
Głosowanie w Radzie Najwyższej odbyło się w atmosferze gwałtownych protestów, które wybuchły w całym kraju, od Lwowa po Kijów, na wieść o zdymisjonowaniu przez Zełenskiego ministra obrony Mychajła Fedorowa.

Rada Najwyższa Ukrainy zatwierdziła nowego premiera, za kandydaturą Serhija Koreckiego głosowało 289 deputowanych. To jego Wołodymyr Zełenski namaścił na następcę Julii Swyrydenko. Jej misja trwała niespełna rok – złożyła rezygnację, gdy prezydent ogłosił rekonstrukcję rządu.

Nowy premier Ukrainy

Do maja 2025 r. Korecki kierował największym ukraińskim koncernem paliwowo-gazowym (Naftohaz Ukrainy). Jest przedsiębiorcą i menedżerem, pochodzi z Łucka. Rocznik 1978. Studiował na Narodowym Uniwersytecie Technicznym, w 2001 r. uzyskał dyplom inżyniera mechanika, cztery lata później kończył zarządzanie. Jest też absolwentem studiów MBA Akademii Kijowsko-Mohylańskiej, uznawanej za jedną z najbardziej prestiżowych uczelni w kraju. Kończył prócz tego Narodowy Techniczny Uniwersytet Nafty i Gazu w Iwano-Frankowsku, specjalność: inżynieria wydobycia ropy.

Równie bogata jest jego kariera zawodowa. Przez lata był związany z grupą Continuum i siecią stacji paliw WOG, gdzie przeszedł niemal wszystkie szczeble awansu: od pracownika ochrony w czasach studenckich po dyrektora jednego z największych holdingów paliwowych w kraju.

W 2018 r. rozpoczął działalność na własny rachunek. Stworzył sieć Idealist Coffee i wprowadził na rynek własną kawę. Rok później skierował swoją aktywność do Szwajcarii, zakładając w Genewie spółkę Centurion Group SA, zajmującą się handlem paliwami i płodami rolnymi, m.in. zbożem i kukurydzą. Jej kapitał założycielski wynosił zaledwie 400 tys. franków szwajcarskich, co lokowało ją w kategorii bardzo małych firm. Musiał wprawnie poruszać się między rekinami paliwowymi, skoro nie dał się zjeść na przystawkę.

Reklama