1623. dzień wojny. Na froncie to się nie rozstrzygnie. Trzeba obserwować cztery wymiary konfliktu
W ostatnich dniach polskie myśliwce F-16 trzykrotnie przechwyciły rosyjski samolot rozpoznania radioelektronicznego Ił-20: 31 lipca ok. 40 km na północ od Kołobrzegu, 3 sierpnia 60 km na północny zachód od Łeby, a 4 sierpnia ok. 56 km na północny zachód od Koszalina.
Rosyjski samolot – niewykluczone, że za każdym razem ten sam egzemplarz – był wyraźnie poza polskimi wodami terytorialnymi, które sięgają 12 mil morskich (ok. 22 km od brzegu). Utrzymywał zarazem odległość umożliwiającą prowadzenie rozpoznania pracy stacji radiolokacyjnych rozmieszczonych na Pomorzu i Pomorzu Zachodnim i radarów na lotniskach wojskowych w Świdwinie, Mirosławcu, Siemirowicach i Darłowie. Ił-20 potrafi przechwytywać i rejestrować wojskową korespondencję radiową prowadzoną przez samoloty, śmigłowce i ćwiczące jednostki wojsk lądowych.
Uderzenia w Wildberries
Ukraińskie drony kontynuują tymczasem swoją kampanię. Dziś oberwało centrum logistyczne Wildberries w Krasnym Borze pod Petersburgiem. To kolejny obiekt tej największej platformy e-commerce w Rosji, który został wyłączony z działania.
Prezeska spółki Tatiana Kim poinformowała, że firma wzmacnia ochronę przeciwpożarową oraz – co zwraca uwagę – „obronę przeciwlotniczą”. Co w praktyce oznacza wzmacnianie obrony przeciwlotniczej przez prywatną firmę? Ściślejszą współpracę z wojskiem? A może powstanie spółka Wildberries Air Defence z ograniczoną odpowiedzialnością.