Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

1632. dzień wojny. Piramida nienawiści Gordona Allporta. Tak nas rozgrywa Rosja

Preferuj w Google
Jeden z zaatakowanych przez Rosję budynków w Zaporożu, lipiec 2026 r. Jeden z zaatakowanych przez Rosję budynków w Zaporożu, lipiec 2026 r. Thomas Peter / Reuters / Forum
Istnieje gotowa recepta na to, jak doprowadzić społeczeństwo do nazistowskiego upodlenia za pomocą wojny informacyjnej i kognitywnej. Moskwa ją dobrze zna.

Obiekt w Cziszmach w Baszkirii był 21. zaatakowanym centrum magazynowo-logistycznym firmy Wildberries – znaczna część towarów spłonęła. Głównym celem ukraińskich dronów był jednak tamtejszy kompleks rafineryjno-petrochemiczny Gazprom Nieftiechim Saławat. Uderzenie wywołało potężny pożar w strefie przemysłowej.

Rosyjskie władze potwierdziły skalę problemów po wtorkowym uderzeniu w rafinerię w Orsku w obwodzie orenburskim. Zniszczona została kluczowa zagraniczna aparatura, której z powodu sankcji nie da się szybko sprowadzić. Naprawa ma potrwać co najmniej pół roku. Po nalocie na Noworosyjsk wstrzymano z kolei pracę terminala zbożowego Demetra-Holding.

Rosja przeprowadziła serię brutalnych ataków na Ukrainę. Zginęło co najmniej siedem osób, a ponad 30 zostało rannych. W obwodzie odeskim wyprodukowany w Rosji odrzutowy dron z rodziny Shahed uderzył w lokomotywę pociągu pasażerskiego. Zginęli maszynista i jego pomocnik, 340 pasażerów bezpiecznie ewakuowano.

Rosjanie uderzyli również w infrastrukturę portu w Izmaile, największego ukraińskiego portu nad Dunajem, wykorzystywanego do eksportu zboża. Wybuchł ogromny pożar, a część miasta została pozbawiona prądu. Podczas tego nalotu rosyjski obiekt naruszył przestrzeń powietrzną Rumunii na około dwie minuty – zbyt krótko, by tamtejsze wojsko zareagowało.

Uderzenia koncentrowały się na południowym wybrzeżu Ukrainy. Rosjanie użyli stosunkowo niewielkiej liczby dronów i pocisków lotniczych, ale razili cele w krótkich odstępach czasu i na ograniczonym obszarze.

Reklama