1668. dzień wojny. A jeśli Rosja zaatakuje Polskę? Te elitarne jednostki będą mieć kluczowe znaczenie
Z oświadczenia premiera Donalda Tuska wynika, że rosyjski plan zakłada uderzenia dronami i pociskami w państwa wspierające Ukrainę, w tym Polskę. Należy spodziewać się czegoś więcej niż incydentów przy granicy – kolejne drony mogą polecieć dalej w głąb kraju. Przerwanie pomocy Ukrainie nas nie uchroni: jeśli kraj ten padnie, rosyjska machina ruszy na państwa bałtyckie i na nas, a wtedy drony będą przylatywać codziennie. Warto przypomnieć słowa Churchilla z września 1938 r.: „Mieli do wyboru wojnę lub hańbę, wybrali hańbę, a wojnę będą mieli i tak”. Prezydent Francji Emmanuel Macron zwołał dziś pilne spotkanie liderów partii, dowódców sił zbrojnych, przedstawicieli wywiadu oraz rządu w związku z „gwałtownym pogorszeniem się” sytuacji międzynarodowej. A zatem naprawdę szykuje się coś poważnego.
Tymczasem w Rosji ruszyły wybory do Dumy Państwowej, które potrwają do 20 września. Stawiamy, że wygra Jedna Rosja. Ale emocjom do ostatniej chwili zapewne nie będzie końca.
Po wczorajszych atakach na rafinerię w Jarosławiu zakład niemal całkowicie wstrzymał pracę. To jeden z najważniejszych zakładów przetwórstwa ropy w Rosji. Z kolei na lotnisku Rostów Centralnyj zniszczono trzy samoloty transportowe (An-12 i dwa An-26) oraz trzy śmigłowce.
W rejonie Orichiwa rosyjskie grupy infiltracyjne docierają przez Małą Tokmaczkę pod samo miasteczko, lecz główna linia ukraińskiej obrony utrzymuje się kilkanaście kilometrów na wschód.